Jaki był 2024 rok dla Igi Świątek? Co prawda polska tenisistka straciła pierwsze miejsce w rankingu WTA, ale pod wieloma względami była i tak najlepsza. W miniony sezonie Świątek wygrała pięć turniejów - cztery rangi WTA 1000 w: Dosze, Indian Wells, Madrycie i Rzymie. I pod tym względem była najlepsza w kobiecym tourze. Do tego dołożyła trzeci z rzędu triumf w Roland Garros. Ponadto sięgnęła po brązowy medal podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu. Liderka rankingu Aryna Sabalenka w mijających dwunastu miesiącach wygrała cztery turnieje: Australian Open, WTA 1000 w Cincinnati, US Open i WTA 1000 w Wuhan.
Do tego Świątek wygrała aż 21 meczów z rzędu i pod tym względem także była najlepsza w 2024 roku. Drugie pod tym względem Danielle Collins i Aryna Sabalenka wygrały po 15 meczów z rzędu.
Zobacz też: Świątek zabrała głos po wygranej w Abu Zabi. Nagle wypaliła o Rodowicz i Urszuli
A jak wyglądały zarobki Igi Świątek w 2024 roku? To wyjaśniło się dzięki corocznemu zestawieniu "Forbesa", w którym przedstawiono 20 najlepiej opłacanych sportsmenek w mijającym roku. W 2022 roku Świątek zarobiła (na korcie i poza nim) 14,9 mln dolarów i była piąta pod tym względem. Z kolei przed rokiem zainkasowała 23,9 mln dolarów i była już liderką, wyprzedzając narciarkę Eileen Gu czy koleżankę po fachu Coco Gauff.
"Forbes" opublikował zestawienie za 2024 rok i tym razem Iga Świątek musi zadowolić się "tylko" drugim miejsce. Magazyn wyliczył, że Polka w tym roku zarobiła w sumie 23,8 mln dolarów, z czego 8,8 mln na korcie, a 15 mln poza nim. Widać więc zaledwie różnicę o 100 tysięcy dolarów względem 2023 roku. "Forbes" podkreślił, że do pokaźnego grona sponsorów w tym roku dołączyło Lego i Lancome.
A która sportsmenka zarobiła najwięcej? Otóż Coco Gauff! Amerykanka zainkasowała aż 34,4 mln dolarów (9,4 mln na korcie, a aż 25 mln poza nim). To blisko 13 mln dolarów więcej niż przed rokiem. "Forbes" zaznaczył, że Gauff ma długoterminowe umowy z aż 11 markami.
A jak wypadła Aryna Sabalenka? Białorusinka zarobiła w sumie 18,7 mln dolarów, z czego 9,7 mln na korcie, a 9 mln poza nim.