W 2024 roku tenisistki w ramach zmagań powróciły do Wuhan, gdzie w ostatnich latach nie rozgrywano turnieju z powodu pandemii koronawirusa. To właśnie w tym mieście rozpoczęła się epidemia, która wstrząsnęła światem. Magda Linette przypomniała o tym w mediach społecznościowych i spotkała się z ogromną krytyką.
Linette, kiedy pojawiła się w Wuhan, opublikowała zdjęcia z podpisem "baza wirusów została zaktualizowana". To wywołało sporą kontrowersję i doszło nawet do tego, że Polka była nagabywana przez kibiców, by przeprosiła. Próbowała zrobić to na korcie po wygranym meczu, ale wówczas reporter zmienił temat i zabrał jej mikrofon sprzed twarzy.
Jak się okazuję, Polka za tę sprawę otrzymała upomnienie od WTA i musiała obiecać, że taka sytuacja więcej się nie powtórzy. Przynajmniej tak twierdzą James Gray z iNews i portal puntodebreak.com. Zresztą reprezentantka Polski nie jest jedyną taką osobą.
Upomnienie otrzymała też Paula Badosa, która na jednym ze zdjęć w mediach społecznościowych "udawała" Azjatkę. Hiszpanka zwężała oczy, przykładając sobie pałeczki do kącików zamkniętych oczu i robiła ironiczną minę. Uznano to za rasizm i również ją upominano.
- Powodem tak ostrej reakcji jest to, że WTA nie może pozwolić sobie na żarty po hojności organizatorów turniejów w Azji. W Chinach same zawodniczki zainkasowały ponad 12 milionów funtów z nagród pieniężnych - wyjawił Gray.
Z doniesień wynika, że poza upomnieniem zawodniczki nie spotkają się z żadnymi konsekwencjami. Wystarczy już, że w mediach społecznościowych spotkały się z ogromnym hejtem.