Gauff aż się popłakała, było już 3:1. Mecz ze Świątek obiegł świat

Agnieszka Niedziałek
Iga Świątek i Coco Gauff
Fot. Aleksandra Szmigiel/REUTERS, screen: x.com/eurosport

Łzy Coco Gauff i głębokie oddechy, którymi próbowała się uspokoić - to pamiętny obrazek z półfinału tegorocznego Roland Garros, jej ostatniego meczu z Igą Świątek. Płakała też po jednym z wcześniejszych, a w innym rzuciła rakietą. Polka żadnej tenisistki nie pokonała tyle razy co 20-letniej Amerykanki. Ale niedawna przemiana Gauff zwiększa szanse, by we wtorkowym meczu WTA Finals poprawiła fatalny bilans, jaki ma ze Świątek.

Określenie 20-letnia weteranka wydaje się oksymoronem, ale do występów Coco Gauff w WTA Finals jak najbardziej pasuje. Amerykanka już po raz trzeci z rzędu bierze udział w tej prestiżowej imprezie kończącej sezon i z kilku względów wydaje się mieć teraz największe szanse, by w niej dużo zdziałać. Po raz trzeci z rzędu też trafiła do grupy z Igą Świątek, która w ciągu czterech lat stała się jej tenisowym koszmarem. Czy w Rijadzie Gauff po raz drugi na chwilę się z niego obudzi?

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...