Iga Świątek (2. WTA) po niemal dwóch miesiącach nieobecności na korcie wróci do gry podczas WTA Finals w Rijadzie, gdzie będzie bronić tytułu. Polka już wie, z kim przyjdzie jej się zmierzyć na początku zmagań.
We wtorek odbyło się losowanie fazy grupowej, w którym 23-latka była rozstawiona w pierwszym koszyku. Trafiła do grupy pomarańczowej, podobnie jak Coco Gauff (3. WTA), Jessica Pegula (6. WTA) i mistrzyni Wimbledonu Barbora Krejcikova (13. WTA). Jak oceniane jest to losowanie?
Powodów do optymizmu nie widzi portal puntodebreak.com. "Nie wiemy, w jakim nastroju przyjechała, jak trenuje i co siedzi w głowie Igi Świątek, ale wiemy, że nie miała szczęścia w losowaniu" - napisano. Zwrócono uwagę na jej korzystny bilans z tymi rywalkami (11-1 z Gauff, 6-4 z Pegulą i 2-2 z Krejcikovą), lecz "każdy z tych meczów może być skomplikowany, jeśli kort w Rijadzie będzie szybszy niż zwykle". Wiadomo, że Polka lepiej czuje się na wolniejszych nawierzchniach.
Z jednej strony 23-latka, podobnie jak Krejcikova, jest uznawana za "całkowitą niewiadomą", a z drugiej wróży się jej awans. "Jeśli nie wydarzy się nic dziwnego, co w tym tourze nie zawsze jest regułą, Gauff i Pegula powinni walczyć o drugi bilet do półfinału, choć katastrofa ze strony Igi nie jest wykluczona po tylu miesiącach przerwy w grze" - podsumowano.
Nieco inaczej na sprawę patrzy portal tennisuptodate.com. Tam stwierdzono, że Polka powinna mieć "łatwiej" z Gauff, o czym świadczy bilans bezpośrednich spotkań. A drugą Amerykankę i Czeszkę określono jako "dwie zawodniczki, które mogą stwarzać problemy, ale nie są też pewne", zwłaszcza Krejcikova. Z tego powodu Świątek "będzie faworytką do wygrania" grupy.
Analizę grupy pomarańczowej dla portalu The Athletic przygotował tenisowy dziennikarz Charlie Eccleshare. Za najciekawszy mecz uznał ten Polki z Gauff, a mistrzyni Roland Garros poświęcił więcej uwagi także z innego powodu.
"Świątek przez cały czas będzie intrygować, ponieważ będzie to jej pierwszy turniej z nowym trenerem Wimem Fissette'em. [...] Będzie również stosunkowo świeża po opuszczeniu azjatyckich startów" - wyjaśnił.
"Świątek i Gauff w trudnej pomarańczowej grupie" - ogłasza hiszpański "AS". "Obrończyni tytułu przewodzi stawce, w której znajdują się również Coco Gauff, półfinalistka Australian Open i Roland Garros, Jessica Pegula, finalistka US Open, i Barbora Krejcikova, mistrzyni Wimbledonu" - dodano.
O losowaniu grup napisano również na oficjalnej stronie WTA. "Broniąca tytułu Iga Świątek była obecna na ceremonii, aby zobaczyć, jak ułożą się grupy na tegoroczne WTA Finals. Po raz drugi z rzędu pozycja numer jeden w rankingu na koniec roku rozstrzygnie się w ostatnim wydarzeniu sezonu. Na ostatniej prostej prowadząca Aryna Sabalenka będzie starała się powstrzymać drugą Świątek" - czytamy.
Na rywalizację Polki z 26-latkę zwrócił również uwagę portal notimerica.com. "Obie przybyły do stolicy Arabii Saudyjskiej nie tylko w celu zdobycia tytułu, ale także zakończenia roku jako numer jeden w światowym rankingu, pozycji zajmowanej obecnie przez Sabalenkę z ponad 1000 pkt przewagi" - przypomniano. I uznano, że liderka rankingu miała "życzliwe" losowanie, podczas gdy to Polki było wręcz "najtrudniejsze".