Iga Świątek wzięła udział we wtorkowym losowaniu drabinki turnieju WTA Finals. Polka trafiła do grupy pomarańczowej, w której zmierzy się z Coco Gauff, Jessicą Pegulą i Barborą Krejcikovą. Do półfinału awansują dwie najlepsze zawodniczki w grupie, a zmierzą się tam z rywalkami z grupy fioletowej - Aryną Sabalenką, Jasmine Paolini, Jeleną Rybakiną lub Qinwen Zheng.
"Wyniki losowania są naprawdę korzystne dla naszej reprezentantki. Świątek trafiła do grupy pomarańczowej, która na papierze wygląda na mniej wymagającą i znacznie łatwiejszą" - pisał Marcin Jaz ze Sport.pl i zaznaczył, że Świątek nie wpadła na dwie najtrudniejsze dla siebie przeciwniczki - Rybakinę i Zheng.
Świątek udział w losowaniu wzięła osobiście i pojawiła się na scenie w Rijadzie. Tam oczywiście nie uniknęła pytań o pobyt w tym kraju. Powiedziała o tym, jak czuje się w Arabii Saudyjskiej. - Od pierwszej minuty wszyscy byli bardzo gościnni i mili. Czujemy, że ktoś o nas zadbał. To bardzo podnosi na duchu i dzięki ludziom i atmosferze to miejsce, w którym dobrze być - zaczęła wiceliderka światowego rankingu.
- Jest tutaj wiele interesujących rzeczy do zrobienia i chciałbym je zrobić, ale muszę skupić się na turnieju - kontynuowała. - Bardzo chciałabym zobaczyć Al-Ulę i wszystkie piękne rzeczy, które ma Arabia Saudyjska. Byłoby świetnie, gdybym znalazła na to trochę czasu - dodała Polka.
Iga Świątek zmagania na WTA Finals rozpocznie 3 listopada o 13:30, a jej rywalką w pierwszym meczu będzie Barbora Krejcikova. Do tej pory bilans starć między Polką a Czeszką to 2:2. Ostatni raz grały ze sobą w Dubaju w 2023 roku i to Krejcikova wygrała 6:4, 6:2.