Iga Świątek zapewniła sobie awans do WTA Finals jako pierwsza dzięki świetnej pierwszej części sezonu. Po wygraniu US Open dołączyła do niej Aryna Sabalenka. W połowie października potwierdzono udział pozostałych sześciu tenisistek. Są to: Coco Gauff, Jasmine Paolini, Jelena Rybakina, Jessica Pegula, Qinwen Zheng i Barbora Krejcikova, która zdobyła mniej punktów od ósmej w rankingu Emmy Navarro, ale wygrała wielkoszlemowy Wimbledon. Navarro i Daria Kasatkina to zawodniczki rezerwowe.
Osiem zawodniczek podzielono na dwie grupy, fioletową i pomarańczową, po cztery tenisistki w każdej. Zawodniczki zagrają w grupie trzy mecze z każdą z rywalek. Z grup do półfinałów awansują dwie najlepsze.
Rozstawione w losowaniu były Świątek i Sabalenka. Pewne było zatem, że nie trafią na siebie w fazie grupowej. W drugim koszyku losowano tenisistki z pary Gauff-Paolini, z trzeciego Rybakinę i Pegulę, a z czwartego Zheng i Krejcikovą. Na ceremonii losowania Świątek pojawiła się osobiście jako jedyna z tenisistek.
Świątek trafiła do grupy pomarańczowej, która na papierze wygląda na mniej wymagającą i znacznie łatwiejszą dla Polki. Jej rywalkami będą Gauff, Pegula i Krejcikova. Z kolei Sabalenka zagra w grupie fioletowej z Paolini, Rybakiną i Zheng. Teoretycznie czwarta w rankingu Włoszka trafiła tutaj najgorzej, jak tylko mogła.
Turniej WTA Finals w Rijadzie odbędzie się w dniach 2-9 listopada. Świątek gra nie tylko o drugi triumf w finałach w karierze, lecz także o odzyskanie pozycji liderki światowego rankingu na koniec sezonu. Tu jednak musi liczyć na to, że Sabalenka zagra katastrofalny turniej, czyli odpadnie w grupie lub wyjdzie z grupy na drugim miejscu i zostanie wyeliminowana w półfinale.
Grupa fioletowa:
Grupa pomarańczowa: