Gigantyczny skandal na US Open. Aż się wierzyć nie chce, że podjęli taką decyzję!

Do absurdalnych scen doszło podczas niedzielnego spotkania III rundy US Open między Beatriz Haddad Maią i Anną Kalinską. Przy stanie 0:2 sędziowie popełnili fatalny błąd, gdyż, używając nawet technologii weryfikacji wideo, nie dostrzegli podwójnego odbicia przed uderzeniem Brazylijki. "Kalinska była oszołomiona i wściekła" - podsumowuje portal Tennisuptodate.com.
Haddad Maia Kalinska
https://x.com/TennisONEApp/status/1830136132547592553

Iga Świątek kapitalnie rozpoczęła zmagania w US Open. Najpierw pokonała Kamillę Rachimową, następnie rozbiła Enę Shibaharę aż 6:0, 6:1, a w niedzielę wyeliminowała z turnieju Anastazję Pawliuczenkową. Do kolejnego etapu awansowała również sparingpartnerka Polki z Paryża Beatriz Haddad Maia.

Zobacz wideo Ależ słowa Tomasza Adamka! "Żona mi mówi: jak masz jeździć po knajpach, to walcz"

Absurdalne sceny w meczu US Open. Katastrofalny błąd sędziów

Brazylijka nie dała żadnych szans Annie Kalinskiej i pewnie zwyciężyła 6:3, 6:1. Pierwsza odsłona nie zaczęła się jednak dla niej zbyt dobrze, gdyż przegrywała już 0:2, oddając przy tym podanie. Ale potem przebudziła się i wróciła do gry. Przy stanie 40:40 w trzecim gemie doszło za to fatalnego błędu sędziów.

Ci nie dostrzegli, że piłka przed uderzeniem Haddad Mai dwukrotnie odbiła się od jej strony kortu, co oczywiście powinno skutkować punktem dla rywalki. Nie pomogła nawet technologia weryfikacji wideo, z której skorzystano po sygnalizacji Rosjanki. Mimo twardych dowodów oraz długich wyjaśnień pani arbiter odmówiła zmiany pierwotnej decyzji. "Kalinska była oszołomiona i wściekła" - stwierdził portal Tennisuptodate.com. Zaskoczeni byli też dziennikarze TennisONE. "Absurdalny moment. Kalinska wyraźnie pokrzywdzona" - czytamy.

"Jeden z najbardziej żenujących momentów tego US Open. Jeśli ma to na celu… to w ogóle nie używajcie VAR-u. Kalińska była w szoku, tak jak my wszyscy" - podsumował w mocnych słowach sytuację dziennikarz Jose Morgado. 

Portal Puntodebreak.com zaznacza, że system powtórek wideo został zaimplementowany do rozgrywek tenisowych, by rozstrzygać sporne kwestie. "Ale tak nie było w konfrontacji Kalinskiej z Haddad Maią. Zamiast break pointa dla Rosjanki, partia padła łupem rywalki" - wyjaśniono. 21. rakieta świata awansowała zatem do IV rundy rywalizacji, a jej kolejną przeciwniczką będzie była liderka światowego rankingu Caroline Wozniacki.

Iga Świątek zagra za to z Ludmiłą Samsonową. Będzie to ich czwarte bezpośrednie spotkanie w karierze i szansa na czwarte zwycięstwo dla Polki. - Gra bardzo szybko i płasko. To na pewno będzie wyzwanie, ale w końcu nie ma łatwych meczów w czwartej rundzie. Będę gotowa - oznajmiła nasza zawodniczka.

Więcej o: