Obie zawodniczki dzieliło 27 miejsc w światowym rankingu (5. Jasmine Paolini, 32. Julia Putincewa), stąd faworytką tego starcia była Włoszka Jasmine Paolini. Kazaszka Julia Putincewa przystępowała do tego meczu po wygranej z Chinką Xinyu Wang (40. WTA) 6:1, 7:6, zaś jej rywalka weszła do trzeciej rundy bez konieczności rozegrania spotkania w trzeciej rundzie. Wszystko przez krecz Karoliny Pliskovej (44. WTA).
Mecz źle zaczął się dla Julii Putincewej. Ta już przy pierwszej okazji straciła podanie, a w szóstym oraz ósmym gemie przydarzyło jej się to ponownie i znalazła się w trudnym położeniu. A Paolini nie zmarnowała okazji i wygrała partię 6:3. Potrzebowała do tego 48 minut.
Drugi set Kazaszka rozpoczęła dość dobrze. Jej radość nie trwała jednak zbyt długo. Paolini nie dawała za wygraną, przełamała swoją rywalkę i wyszła na prowadzenie. Kolejny gem także wygrała. W dalszej części gry Putincewa zaczęła wywierać presję na Włoszce i doprowadziła do wyniku 4:5. Ostatecznie musiała uznać wyższość Paolini, która w sobotę była w lepszej dyspozycji. Spotkanie trwało łącznie godzinę i 48 minut. Paolini wygrała w dwóch setach: 6:3, 6:4.
W trakcie meczu Julia Putincewa nie potrafiła utrzymać nerwów na wodzy i postanowiła swoją złość wyładować na dziewczynce do podawania piłek. W mediach społecznościowych pojawiło się wideo, na którym widać, jak Kazaszka podeszła do młodej dziewczynki, po czym zaczęła ignorować lecące w jej kierunku piłki. Jej zachowanie nie spodobało się publiczności. 29-latka została wybuczana i wygwizdana przez fanów.
"Obrzydliwe zachowanie. Julia Putincewa nie była zadowolona ze swojego występu i całą swoją frustrację wyładowała na dziewczynce do podawania piłek. Okropny brak szacunku" - czytamy.
W czwartej rundzie Jasmine Paolini zmierzy się z Karoliną Muchovą (52. WTA).