O stroju Naomi Osaki na US Open trąbi cały świat. "Naprawdę się starałam"

Naomi Osaka fantastycznie rozpoczęła tegoroczny US Open. W pierwszej rundzie Japonka wyrzuciła z turnieju Jelenę Ostapenko, nie dając jej żadnych szans i wygrywając 6:3, 6:2. Jednak to nie świetna gra Osaki wywołała najwięcej zamieszania. Zdecydowanie większą furorę zrobił strój tenisistki, który był dość nietypowy. A na pewno wywołał sporo emocji.
Naomi Osaka
fot. Screen: https://x.com/Eurosport_PL/status/1828503988578185481

US Open rozkręciło się na dobre, a gdzie turnieje wielkoszlemowe na kortach twardych, tam szczególną uwagę trzeba zwrócić na Naomi Osakę. Japonka, dwukrotna mistrzyni Australian Open oraz US Open, nie jest oczywiście w takiej formie, jak wtedy gdy rządziła nowojorskimi kortami. Jednak w każdej chwili może zagrać mecz rodem z tamtego okresu. Boleśnie przekonała się o tym we wtorek Jelena Ostapenko.

Zobacz wideo Dlaczego Filip Chajzer nie zawalczy na Narodowym? "Przepalone pieniądze"

Osaka zaszokowała strojem i kosmiczną grą

Rozstawiona z nr 10 Łotyszka nie miała większych szans ze świetnie grającą Osaką, która w całym meczu popełniła tylko pięć niewymuszonych błędów (przy 21 Ostapenko). Dwa niezbyt długie sety i pewna wygrana byłej dwukrotnej mistrzyni US Open 6:3, 6:2. Wszystko to w godzinę i pięć minut. Dominacja oraz sygnał, że być może wreszcie uda jej się w tym roku zajść w Wielkim Szlemie dalej niż do drugiej rundy.

Jednak to, jak fantastycznie zagrała Japonka, zostało mocno przyćmione przez strój, na jaki zdecydowała się Osaka. Podczas rozgrzewki była to dość wyjątkowa sukienka w kolorach białym i jasnozielonym, z dużą jasnozieloną kokardą przyczepioną do pleców, która wyglądała prawie jak peleryna. Do butów też miała przyczepione kokardki. Oczywiście wszystko także w biało-zielonych odcieniach.

Jakiego koloru była jej czapka z daszkiem? No cóż, na tle całej reszty się bynajmniej nie wyróżniała odmiennością. W trakcie samej gry większość bieli i ogromna kokarda zniknęły. "Główna" sukienka wciąż była zielona, zaś mniejsza kokarda nadal biała.

Naomi Osaka podąża własną drogą. "Do niej to pasuje"

Ubiór Osaki zdecydowanie przykuwał uwagę widzów zarówno na trybunach, jak i przed ekranami. Coś takiego nie zdziwiłoby zapewne nikogo np. na obchodach Dnia Św. Patryka. Korty tenisowe? To już co innego, ale poza Wimbledonem tenisiści mają prawo decydować się na takie kolory i dodatki, jakie chcą. Ocenę pozostawiamy każdemu z osobna. A jakie były reakcje internautów?

Znaleźli się krytykanci piszący o kiczu, dramacie i braku dobrego stylu Japonki. Ale dominowały jednak pozytywne komentarze, uznający to za słodkie oraz pasujące do niej. "Jak najbardziej pasuje do Naomi. Ale prawdopodobnie nikt inny by w tym dobrze nie wyglądał", "Lubię metamorfozę jej stylu i pewności siebie. I przekłada to na grę" - to niektóre z przychylnych komentarzy.

Świat pisze o stroju Osaki. "Wysłała wiadomość"

Jej strój wzbudził też niemałe emocje w mediach na świecie. "Ten ubiór ewidentnie nie był dla niej pechowy, jako że kompletnie zniszczyła w nim Jelenę Ostapenko 6:3, 6:2" - napisał amerykański dziennik "The Spun". "Naomi Osaka zdecydowanie przykuła uwagę wielu kibiców swoim strojem podczas meczu pierwszej rundy US Open. Fani w social mediach zaczęli porównywać ją do Dzwoneczka, postaci z Piotrusia Pana" - czytamy w "Daily Mail". 

"Zakładając biało-zielony strój z wieloma kokardami, Naomi Osaka wysłała wiadomość sięgającą daleko poza samą modę. Nie ma zamiaru się poddawać, niezależnie jak wiele trudnych wyzwań miała w tym sezonie" - oceniło NBC News. 

Japonka rozpłakała się po meczu. "Tak bardzo chciałam znów tu być"

Sama zawodniczka po meczu bardzo emocjonalnie wypowiedziała się nie tylko na temat stroju, ale ogólnie wyzwania, jakim był powrót na korty US Open, w którym w zeszłym roku nie zagrała przez przerwę macierzyńską. - Bardzo starałam się nie płakać, gdy wyszłam na kort. W zeszłym roku oglądałam, jak grała Coco Gauff i tak bardzo chciałam znów wyjść na te kort. Nie wiedziałam, czy jeszcze będę w stanie to zrobić. Wygrać ten mecz i być znów w tej atmosferze, to tak wiele dla mnie znaczy. Dziękuję wam! - powiedziała Japonka, która w drugiej rundzie zagra z Czeszką Karoliną Muchovą.

Więcej o: