Świątek w niedzielę zmierzyła się z Aryną Sabalenką w półfinale turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Polka zabrała bardzo słaby mecz, i choć obroniła aż dziewięć piłek meczowych, przegrała z Białorusinką. -Popełniłam za dużo błędów. Nie da się ukryć, że na początku mój serwis nie funkcjonował dobrze - mówiła polska tenisistka po porażce.
Mimo odpadnięcia w półfinale Iga Świątek wciąż jest liderką rankingu WTA. Polka ma obecnie 3029 punktów przewagi nad drugą wirtualnie Aryną Sabalenką. Coco Gauff spadła na trzecie miejsce. Nasza zawodniczka jest już pewna udziału w turnieju finałowym.
W poniedziałek Iga Świątek rozpoczęła 117. tydzień panowania na światowych listach. Tym samym zrównała się liczbą tygodni na czele z legendarną Justine Henin i już jest na ósmym miejscu w rankingu wszech czasów.
Za cztery tygodnia Polka może zrównać się z kolejną legendą - Australijką Ash Barty, a więc zawodniczką, z którą spotykała się na korcie. Barty prowadziła na światowych listach 121 tygodni.
Za kilka dni Polka rozpocznie rywalizację w US Open. Pierwsze mecze drabinki głównej zaplanowano na niedzielę 26 sierpnia. Finał odbędzie się 7 września. Tytułu broni Coco Gauff. Świątek przed rokiem odpadła w czwartej rundzie po porażce z Jeleną Ostapenko.