Co za powrót polskiej tenisistki! Prawdziwy horror. Brawo, brawo

Po nieudanych kwalifikacjach do wielkoszlemowego Wimbledonu Katarzyna Kawa zdecydowała się wziąć udział w turnieju WTA 125 w Bastad. Tam Polka właśnie awansowała do ćwierćfinału, choć jej pojedynek z 1/8 finału był pełny dramaturgii. Kawa przegrywała już 3:5, 40:A w trzecim secie, ale obroniła piłkę meczową i doprowadziła do tie-breaka, wygranego 9:7. Tym samym Kawa wyeliminowała z zawodów turniejową "dwójkę".

Do tej pory Katarzyna Kawa (186. WTA) nie notowała najlepszych wyników w tym sezonie w singlu. W żadnym z turniejów rangi Challenger czy WTA nie była w stanie dojść do ćwierćfinału, a dodatkowo nie przebrnęła przez kwalifikacje do Australian Open, Roland Garros czy Wimbledonu. Nieco lepiej radziła sobie w deblu w duecie z Holenderką Bibiane Schoofs, gdy dotarła do przegranego finału w Austin, a także półfinału w Antalyi. Na początku lipca Kawa brała udział w turnieju WTA 125 w szwedzkim Bastad.

Zobacz wideo Iga Świątek: Tata na siłę zabierał nas na treningi [Fragment rozmowy z 2018 roku]

Kawa rozpoczęła turniej od wygranej 2:6, 6:2, 7:5 nad Ukrainką Anastazją Sobolewą (230. WTA). W następnej rundzie miała dużo trudniejsze zadanie, bo rywalką była turniejowa "dwójka", a więc Rumunka Jaqueline Cristian (62. WTA).

Co za powrót Kawy do gry. Od obrony piłki meczowej do awansu

W pierwszym secie Kawa zdobywała więcej punktów od rywalki po returnowaniu drugiego podania, ale wypadała gorzej m.in. w procencie pierwszego serwisu. Już w pierwszym gemie serwisowym została przełamana i przegrywała 0:3. Cristian obroniła cztery break pointy w piątym gemie, ale Polka zdołała odrobić stratę przełamania. Set rozstrzygnął się w tie-breaku, gdzie Rumunka wygrała 7:4, wykorzystując trzecią piłkę setową.

W drugim secie Kawa poradziła sobie dużo lepiej. Zaczęła od obrony dwóch break pointów, a potem sama przełamała przeciwniczkę. Przewaga szybko została zaprzepaszczona, ale w szóstym gemie Cristian znów dała się przełamać. Kawa wygrała tego seta 6:3 i doprowadziła do decydującej partii.

W nim Rumunka zdołała przełamać Kawę, ale nie zyskała przewagi podwójnego przełamania. Było już 5:3, A:40 i piłka meczowa dla Cristian, ale od tego momentu Kawa wróciła do gry. Polka utrzymała własne podanie, odrobiła stratę przełamania i doprowadziła do tie-breaka. Tam wykorzystała dopiero trzecią piłkę meczową, wygrywając tie-breaka 9:7. Tym samym Kawa zagra w ćwierćfinale turnieju w Bastad. "Jaq przegrała dziś wojnę" - pisze profil "Romanian Tennis" na portalu X.

Jej rywalką o półfinał turnieju na kortach ziemnych w Szwecji będzie Amerykanka Ann Li (143. WTA). Ten mecz odbędzie się w czwartek.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.