Sensacja na Wimbledonie. Czołowa tenisista świata wylatuje. Szła jak burza

Znamy ostatnią półfinalistkę Wimbledonu. Została nią Barbora Krejcikova, która po niezwykle wyrównanym meczu pokonała Jelenę Ostapenko. Łotewską zawodniczkę wskazywano jako jedną z faworytek do wygrania całego turnieju, ale przeciwko Czeszce popełniła zbyt wiele błędów i nie wykorzystała znakomitych okazji, by powrócić do spotkania. Krejcikova pierwszy raz w karierze awansowała do tej fazy Wimbledonu.

Jelena Ostapenko (14. WTA) w trakcie trwania Wimbledonu stała się jedną z faworytek do końcowego triumfu. Łotewska tenisistka w pierwszych czterech spotkaniach nie straciła nawet seta, a przecież musiała pokonać Bernardę Perę (97. WTA) i pogromczynię Igi Świątek - Julię Putincewą (35. WTA). W ćwierćfinale trafiła jednak na Barborę Krejcikovą (32. WTA), która również miała naprawdę dobrą serię. 

Zobacz wideo Szpakowski prawie pobił się z Borkiem. "Mati mnie przeprosił" [Fragment rozmowy z 2018 roku]

Wimbledon. Znamy kolejną półfinalistkę. Zacięty mecz Jeleny Ostapenko z Barborą Krejcikovą 

Krejcikova po drodze do ćwierćfinału pokonywała m.in. Wieronikę Kudiermietową (38. WTA), Katie Volynets (69. WTA) i niespodziewanie Danielle Collins (11. WTA). Spotkanie z ostatnią rywalek z pewnością napędziło Czeszkę, która przeciwko Ostapenko wcale nie była skazywana na porażkę. 

Już od początku pierwszego seta gra była naprawdę wyrównana, ale Ostapenko straciła serwis na 1:2 dla rywalki. Przewaga przełamania na start wystarczyła już Krejcikovej, by do samego końca kontrolować wydarzenia na korcie i wygrać partię 6:4. Właściwie przez cały czas oglądaliśmy szybkie i krótkie wymiany, a żadna z nich nie trwała dłużej niż osiem uderzeń. 

W drugim secie Ostapenko wzięła się za odrabianie strat i tym razem to ona bardzo szybko przełamała przeciwniczkę i prowadziła 4:1. Łotyszka momentami grała jednak chaotycznie i zbyt wcześnie chciała kończyć wymiany. To zemściło się na niej przy serwisie, kiedy to oddała rywalce partię na 4:3, a później nie wykorzystała dwóch break pointów i zrobiło się 4:4. Napędzona Czeszka wygrała również kolejny serwis przeciwniczki, ale sama popełniła mnóstwo błędów, przez co za chwilę było już 5:5, a następnie 6:5 dla Ostapenko. Finalnie jednak do rozstrzygnięcia partii potrzebny był tie-break. 

W nim Krejcikova wykorzystywała właściwie wszystkie błędy rywalki i bez większych problemów wyszła na prowadzenie 5:2. Ostapenko próbowała się jeszcze bronić, ale przy kolejnym serwisie nie zdołała wykorzystać przewagi w wymianach i chwilę później Krejcikova serwowała na mecz przy stanie 6:3. Finalnie wykorzystała drugą piłkę meczową i wygrała 7:4, a w meczu 2:0. 

W półfinale zmierzy się z Jeleną Rybakiną (4. WTA), która bez większych problemów ograła Elinę Switolinę (21. WTA) 6:3, 6:2 w drugim ze środowych ćwierćfinałów. 

Jelena Ostapenko - Barbora Krejcikova 4:6, 6:7(4)

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.