Ależ zmiany w rankingu WTA. Potężny awans o 70 pozycji!

Co prawda Iga Świątek już odpadła z rywalizacji w wielkoszlemowym Wimbledonie, ale to nie wpłynie na jej pozycję w rankingu WTA. Zdecydowanie więcej dzieje się za plecami Polki, gdzie jedna z uczestniczek turnieju jest pewna ogromnego awansu w najnowszym notowaniu rankingu. Mowa o Lulu Sun z Nowej Zelandii, która z kwalifikacji dotarła aż do ćwierćfinału. Żadna inna tenisistka nie zanotuje awansu aż o 70 pozycji względem poprzedniego zestawienia.

Jest już coraz mniej niewiadomych, jeśli chodzi o rozstrzygnięcia podczas wielkoszlemowego Wimbledonu wśród pań. Pierwszymi półfinalistkami zostały Jasmine Paolini (7. WTA) oraz Donna Vekić (37. WTA). Włoszka pokonała 6:2, 6:1 Amerykankę Emmę Navarro (17. WTA), natomiast Chorwatka wyeliminowała Nowozelandkę Lulu Sun (123. WTA), wygrywając 5:7, 6:4, 6:1. Drugą parę półfinałową wyłonią środowe pojedynki między Jeleną Rybakiną (4. WTA) i Eliną Switoliną (21. WTA) a Jeleną Ostapenko (14. WTA) i Barborą Krejcikovą (32. WTA).

Zobacz wideo Iga Świątek: Tata na siłę zabierał nas na treningi [Fragment rozmowy z 2018 roku]

Spoglądając na półfinalistki poprzedniej edycji Wimbledonu, teraz w grze została tylko jedna z nich - mowa o Switolinie. Marketa Vondrousova (6. WTA) nie obroniła tytułu, ponieważ odpadła w pierwszej rundzie, Tunezyjka Ons Jabeur (10. WTA) została wyeliminowana w trzeciej rundzie, a Aryna Sabalenka (3. WTA) nie przystąpiła do rywalizacji ze względu na kontuzję.

Aktualne wyniki podczas Wimbledonu będą miały też ogromny wpływ na ranking WTA. Niektóre z tych zawodniczek zanotują ogromny awans.

Co za awans w rankingu WTA. Kwalifikantka zanotuje awans o 70 pozycji

Zdecydowanie największą beneficjentką będzie Lulu Sun. Australijka zaczynała walkę w Wimbledonie od kwalifikacji i dotarła aż do ćwierćfinału. Dzięki temu zdobyła 465 punktów do rankingu, co da jej awans o 70 pozycji. Przed Wimbledonem była notowana na 123. miejscu, a teraz będzie na 53. pozycji. Nowozelandka będzie wyżej w rankingu od Magdaleny Fręch (58. WTA) i będzie tracić zaledwie 90 punktów do Magdy Linette (44. WTA).

"Na Instagramie przed turniejem obserwowało ją mniej niż pięć tysięcy osób, dwa miesiące temu zmieniła barwy narodowe i - jak sama mówi - w miasteczku, z którego pochodzi, jest więcej owiec niż ludzi. W Londynie tak zachwyciła, że Brytyjczycy nie mają jej za złe nawet wyeliminowania swojej ostatniej reprezentantki Emmy Raducanu" - tak o wielkiej rewelacji tegorocznej edycji pisał Filip Modrzejewski ze Sport.pl.

W drodze do ćwierćfinału Wimbledonu Sun pokonała Rumunkę Miriam Bulgaru (6:2, 6:1), Czeszkę Gabrielę Knutson (4:6, 6:4, 7:6), Filipinkę Alex Ealę (7:6, 7:5), Chinkę Qinwen Zheng (4:6, 6:2, 6:4), Ukrainkę Juliję Starodubcewą (4:6, 6:3, 6:2), Chinkę Lin Zhu (7:6, 7:6) i Brytyjkę Emmę Raducanu (6:2, 5:7, 6:2).

A do jakich innych zmian może dojść w rankingu WTA po Wimbledonie? Nowym numerem trzy może zostać Rybakina, ale Kazaszka musi wygrać cały turniej. Awansu na piąte miejsce pewna już jest Paolini, a Ostapenko będzie w czołowej dziesiątce. Po wtorkowych meczach Vekić jest pewna awansu z 37. na 20. miejsce, natomiast Krejcikova jest notowana w rankingu LIVE na 22. miejscu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.