Iga Świątek ma za sobą znakomitą serię. Wygrała 19 meczów z rzędu i sięgnęła po główne trofea w Madrycie, Rzymie i Rolandzie Garrosie. Wszystko to działo się na kortach ziemnych. Później postanowiła nieco się zregenerować i do rozpoczynającego się 1 lipca Wimbledonu podejdzie bez żadnego w tym sezonie rozegranego turnieju na trawie. Mimo to powinna liczyć się w walce o kolejny triumf. Nie wszyscy jednak tak uważają.
Najlepszym osiągnięciem Świątek na Wimbledonie pozostaje zeszłoroczny ćwierćfinał. Wcześniej radziła sobie na nim jeszcze gorzej. Naszej zawodniczce niezbyt odpowiadają korty trawiaste, a to w opinii ekspertów może okazać się decydujące. - Iga na trawie jest bardziej bezbronna niż na jakiejkolwiek innej nawierzchni. To szansa dla pozostałych tenisistek - mówił ostatnio legendarny John McEnroe.
W sukces 23-latki nie wierzą także jej rywalki. Na oficjalnej stronie Wimbledonu pojawiło się nagranie, na którym zapytano o tenisistki, którym warto się przyglądać podczas tegorocznych zmagań. Faworytki wymieniła Madison Keys (12. WTA). Wśród typów Amerykanki próżno szukać Igi Świątek. - Myślę, że trzy zawodniczki, na które warto zwrócić uwagę w trakcie Wimbledonu to Ons Jabeur (10. WTA), Jelena Rybakina (4. WTA) i Aryna Sabalenka (3. WTA). Na trawie spisują się fenomenalnie i osiągają wielkie sukcesy - powiedziała.
Keys w roli czarnego konia postawiła na rodaczkę Jessikę Pegulę (5. WTA), która ostatnio zwyciężyła w finale turnieju WTA 500 w Berlinie. Pokonała w nim Annę Kalinską (17. WTA), a wcześniej w półfinale rozprawiła się z Coco Gauff (2. WTA) - Myślę, że Pegula może sprawić niespodziankę w głównej drabince. Oczywiście gra wspaniały tenis i trzeba na nią uważać - dodała. Wimbledon potrwa od 1 do 14 lipca. Tytułu będzie bronić Czeszka Marketa Vondrousova (6. WTA).