Rosjanka rozbiła Linette w 26 minut i nagle szok! Niesamowity mecz Polki!

Magda Linette rozpoczęła turniej WTA w Eastbourne od starcia z Anastazją Pawluczenkową. W pierwszym secie Rosjanka była zdecydowanie lepsza i wygrała 6:1. Polka zaliczyła jednak kapitalny powrót. Druga partia padła na jej konto po tie-breaku i później okazała się również lepsza w decydującym secie. Tym samym wygrała 1:6, 7:6, 6:4 i awansowała do kolejnego etapu.

Magda Linette (46. WTA) dość pewnie przebrnęła przez kwalifikacje do turnieju WTA w Eastbourne. Najpierw pokonała Yafan Wang (72. WTA), a następnie Ranah Akuę Stoiber (600. WTA). Zmagania w głównej drabince zawodów rozpoczęła od spotkania z Anastazją Pawluczenkową (25. WTA). 

Zobacz wideo Oto następczyni Igi Świątek?

Magda Linette świetnie rozpoczyna rozgrywki w Eastbourne. Kapitalny powrót 

Od początku meczu dużo lepiej prezentowała się Rosjanka. Szybko przełamała Linette, a następnie utrzymała własne podanie. W efekcie prowadziła 3:0. Polka w dalszej części nie była w stanie nawiązać równej walki. Pawluczenkowa kompletnie dominowała, czego efektem było kolejne przełamanie. Linette była w stanie ugrać tylko jednego gema i tym samym przegrała pierwszego seta 1:6. Rozgrywka trwała tylko 26 minut. 

Druga partia wyglądała już zdecydowanie inaczej. Linette prezentowała się dużo lepiej i spotkanie bardzo się wyrównało. Niestety w siódmym gemie nasza tenisistka znów zawiodła. Fatalnie zaprezentowała się przy własnym podaniu i przegrała do zera. Pawluczenkowa wyszła dzięki temu na prowadzenie 4:3 i coraz bardziej zbliżała się do zwycięstwa. Linette zdołała się jednak świetnie wybronić. Najpierw wygrała gema serwisowego, a później w świetnym stylu przełamała rywalkę i tym samym doprowadziła do remisu 5:5. Następnie obie tenisistki podzieliły się gemami i do rozstrzygnięcia potrzebny był tie-break. 

W nim lepiej zaprezentowała się Linette i wygrała 7:4. W efekcie byliśmy świadkami trzeciego seta. Polka kontynuowała dobrą grę i wykorzystywała coraz częstsze pomyłki rywalki. W piątym gemie przełamała Rosjankę i prowadziła 3:2. Pawluczenkowa nie była w stanie dogonić Linette i Polka ostatecznie wygrała 6:4. Nasza zawodniczka zaliczyła kapitalny powrót. 

Tym samym Linette awansowała do kolejnej rundy. Teraz czekać ją będzie starcie z Karoliną Muchovą (35. WTA) lub Eliną Awanesian (81. WTA). 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.