Legenda bardzo szczerze o Hurkaczu. "Mam go na liście"

Hubert Hurkacz nie dał rady pokonać swojego przyjaciela i lidera światowego rankingu ATP Jannika Sinnera w finale turnieju w Halle. Mimo to może być naprawdę zadowolony ze swej postawy na przestrzeni całego turnieju, za który zebrał sporo pochwał. Jeszcze przed starciem z Włochem, naszego reprezentanta pochwalił sam Boris Becker, który nie ukrywał ekscytacji polsko-wloskim starciem oraz nadziei związanych z Hurkaczem na Wimbledonie.

Wejście do finału bez straty seta po drodze, pierwsze w karierze zwycięstwo z Alexandrem Zverevem, awans na najwyższe w karierze miejsce w rankingu ATP. Za Hubertem Hurkaczem naprawdę przyjemny tydzień w niemieckim Halle. Nawet porażka z Jannikiem Sinnerem w finale nie jest jakimś szczególnym minusem, bo Polak postawił trudne warunki liderowi rankingu, oba sety przegrywając dopiero po tie-breakach.

Zobacz wideo Kłos: W meczu z Francją powinniśmy zagrać czterema obrońcami

Wimbledon niech uważa. Hubert Hurkacz jest w formie!

Widać było, że nowy nr 7 światowego rankingu czuje się na trawie jak ryba w wodzie. Z perspektywy Hurkacza aż szkoda, że trawiasty sezon jest zdecydowanie najkrótszy ze wszystkich i trwa jakby nie patrzeć tylko miesiąc z niewielkim "hakiem". Wciąż jednak można wycisnąć z niego ile się da, a wrocławianin występem w Halle rozbudził spore nadzieje przed zbliżającym się Wimbledonem. Nie tylko wśród polskich kibiców, jak się okazuje.

Boris Becker fanem "trawiastej" gry Hurkacza

Umiejętności Polaka w grze na trawie pochwalił sam Boris Becker. Sześciokrotny mistrz wielkoszlemowy bez wątpienia swoje o kortach trawiastych wie. Połowę z najcenniejszych tytułów wywalczył właśnie na Wimbledonie (1985, 1986, 1989). Były lider światowego rankingu jeszcze przed meczem Hurkacza z Sinnerem nie ukrywał ekscytacji związanej z tym zestawieniem. W poście na portalu X docenił zwłaszcza Polaka, podkreślając jego naturalną umiejętność gry na trawie. "Mam Huberta Hurkacza na liście najbardziej naturalnych, najlepszych tenisistów pod względem gry na trawie. To będzie ciekawe oglądać jego starcie z Sinnerem, który też wie to i owo o trawie" - napisał Becker.

Ostatecznie to Włoch triumfował w niemieckim turnieju, ale jak wyżej wspomnieliśmy, także dla wrocławianina występ w Halle to dobry bodziec dla jego pewności siebie przed rozpoczynającym się już 1 lipca Wimbledonem. A jeżeli wpis Beckera dotrze do oczu Polaka, słowa uznania od wielkiego mistrza również mogą stanowić dodatkową motywację.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.