Hurkacz szaleje na trawie! Jest już w ćwierćfinale

Hubert Hurkacz awansował do ćwierćfinału turnieju ATP 500 w Halle. W czwartek w południe Polak pokonał Jamesa Duckwortha z Australii 7:6(3), 6:4. W kolejnej rundzie Hurkacz zagra ze zwycięzcą meczu Matteo Berrettini - Marcos Giron. Turniej w Halle to część przygotowań polskiego zawodnika do Wimbledonu.

Turniej w Halle jest dla Huberta Hurkacza pierwszym w tym sezonie na kortach trawiastych. Dla Polaka to pierwszy występ po tym, jak odpadł w 1/8 finału Rolanda Garrosa po meczu z Grigorem Dimitrowem. 

Zobacz wideo Największa atrakcja Hanoweru robi piorunujące wrażenie!

W pierwszym meczu w Halle Polak poradził sobie z Włochem - Flavio Cobollim - wygrywając 7:5, 7:6(2). W drugim spotkaniu Hurkacz trafił na Jamesa Duckwortha, z którym do tej pory grał w karierze tylko raz. Było to w listopadzie 2021 r. ćwierćfinale turnieju w Paryżu.

Wtedy Hurkacz wygrał po zaciętym meczu 6:2, 6:7(4), 7:5. Spotkanie trwał 2 godziny i 13 minut. W czwartek mecz również był zacięty. Mimo że Duckworth to dopiero 88. zawodnik światowego rankingu (Hurkacz jest dziewiąty - red.), to o losach pierwszej partii decydował tie-break.

W pierwszym secie Hurkacz - standardowo - bardzo dobrze grał przy własnym serwisie. W sześciu gemach serwisowych Polak stracił raptem pięć punktów. Gorzej szło mu przy podaniu Duckwortha, jednak mimo to Hurkacz miał szanse na przełamanie Australijczyka.

W szóstym gemie Hurkacz zmarnował jedną taką szansę. W ósmym miał dwie. Najpierw przy stanie 40:30, później w grze na przewagi. Obu jednak nie wykorzystał. Szkoda było zwłaszcza tej drugiej okazji, która przypadła też przy drugim serwisie Duckwortha. Mimo że Australijczyk zaserwował słabiej Hurkacz nie wykorzystał okazji.

O zwycięstwie Hurkacza w pierwszym secie zdecydowały dwa mini breaki w tie-breaku. Polak serwował w nim bezbłędnie, posyłając w nim aż trzy asy i jeden wygrywający serwis. Duckworth tracił punkty przy swoim serwisie przy trzecim oraz 10. punkcie tej partii.

Drugi set zaczął się dla Hurkacza najlepiej, jak mógł. Już w pierwszym gemie tej partii Polak przełamał Duckwortha, wykorzystując pierwszy break point. Chwilę później nasz zawodnik kolejny raz pewnie obronił gem serwisowy i objął prowadzenie 2:0.

Długo wydawało się, że Hurkacz w tym secie nie będzie miał już problemów. Dość powiedzieć, że w trzech pierwszych gemach serwisowych tej partii Polak stracił raptem jeden punkt. Niespodziewanie jednak problemy pojawiły się przy stanie 4:3 dla Hurkacza.

W ósmym gemie drugiego seta Polak przegrywał 0:30 i 30:40. Z tej sytuacji wyciągnął go jednak fenomenalny serwis. W pierwszej sytuacji Hurkacz doprowadził do remisu dwoma asami serwisowymi, a w drugiej posłał trzy kolejne asy serwisowe, obejmując prowadzenie 5:3.

Chociaż chwilę później Duckworth pewnie obronił swój serwis, to po krótkiej przerwie Hurkacz pewnie zamknął całe spotkanie, wygrywając je 7:6(3), 6:4. W kolejnej rundzie Hurkacz zagra ze zwycięzcą meczu Matteo Berrettini - Marcos Giron. Turniej w Halle to element przygotowań do trzeciego w tym sezonie turnieju Wielkiego Szlema. Turniej główny na kortach trawiastych w Londynie rozpocznie się 1 lipca i potrwa do 14 lipca.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.