20-letni Polak pokonał ćwierćfinalistę US Open! W rankingu dzieli ich 155 miejsc

Naprawdę bardzo dobrą dyspozycję prezentuje ostatnio Maks Kaśnikowski. Niespełna tydzień temu w niemieckim Heilbronn ograł Daniela Altmaiera, odnosząc pierwsze w karierze zwycięstwo nad zawodnikiem z Top 100 rankingu ATP. Dzisiaj przyszedł czas na drugie takie. Tym razem nad Chorwatem Borną Coriciem.

Dla Maksa Kaśnikowskiego tegoroczny czerwiec to bardzo udany miesiąc. Polak zaczął go od zwycięstwa w turnieju ITF 25 w bośniackim Kiseljak, gdzie przez całe zawody stracił tylko jednego seta. Potem udał się do niemieckiego Heilbronn na Challengera ATP. Tam z kolei odniósł najcenniejsze zwycięstwo w dotychczasowej karierze, ogrywając w 1/8 finału Daniela Altmeiera 6:2, 7:5. Niemiec jest obecnie 89. w rankingu ATP, a Polak nigdy wcześniej nie wygrał z tak wysoko notowanym zawodnikiem.

Zobacz wideo Reprezentacja Polski przywiozła do Niemiec prawdziwe cacko

Co jest lepszego od zwycięstwa nad zawodnikiem z Top 100? Dwa takie zwycięstwa

Co prawda w Niemczech w ćwierćfinale przegrał z Francuzem Lucą van Assche, ale i tak mógł wyjechać stamtąd zadowolony. Dziś jednak przebił tamto osiągnięcie. Kaśnikowski udał się do włoskiej Perugii na rywalizację w kolejnym Challengerze. W pierwszej rundzie dość gładko ograł reprezentanta gospodarzy Francesco Maestrellego (191. ATP) 6:3, 6:3. Jednak w 1/8 finału poprzeczka szybowała znacznie wyżej.

Ćwierćfinalista US Open pokonany. Czas na rewelację z Indii

Na drodze Polaka stanął Chorwat Borna Corić. Swego czasu nawet 12. tenisista w rankingu ATP, były ćwierćfinalista US Open. Obecnie dość daleko od najlepszej formy, ale wciąż sklasyfikowany na miejscu 88. To jednak nie zatrzymało Kaśnikowskiego w drodze do zwycięstwa. Kluczem okazały się rzecz jasna przełamania, ale nie ich ilość, a momenty, w których do nich dochodziło. W pierwszym secie Polak przełamał Chorwata przy stanie 5:5, stawiając go pod ścianą, spod której ten nie zdołał uciec. 

Natomiast w drugiej partii udało mu się wygrać gema przy serwisie rywala przy wyniku 4:4. Znów Corić musiał koniecznie przełamać rywala na tu i teraz, ponownie nie dając rady tego zrobić. Tym samym drugie w karierze zwycięstwo Kaśnikowskiego (7:5, 6:4) nad rywalem z Top 100 stało się faktem. Jeżeli chce awansować do półfinału, musi dołożyć kolejne. Na jego drodze stanie bowiem Hindus Sumit Nagal (77 ATP). To zwycięzca z Heilbronn, który w tym roku robił furorę na Australian Open, gdzie doszedł do drugiej rundy. Dla singlisty z jego kraju to naprawdę duże osiągnięcie (w deblu tytuł wielkoszlemowy ma Rohan Bopanna). 

Czy Maks Kaśnikowski pokona Sumita Nagala?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.