Iga Świątek i Coco Gauff we wtorek 4 czerwca zapewniły sobie awans do półfinału Roland Garros. W środę ich śladami mogły pójść dwie inne wielkie faworytki, Jelena Rybakina oraz Aryna Sabalenka. Ale wydarzyło się coś bardzo nieoczekiwanego.
Jako pierwsza na kort wyszła Kazaszka. Jej rywalką była Włoszka Jasmine Paolini, która niespodziewanie wygrała pierwszą partię 6:2. Potem to Rybakina była górą (6:4) i o awansie zadecydował trzeci set. W nim Paolini zwyciężyła 6:4, dzięki czemu wywalczyła pierwszy w karierze awans do wielkoszlemowego półfinału.
Następnie odbył się mecz Sabalenki z Mirrą Andriejewą. Faworytka miała spore problemy, nie tylko z rywalką, ale i zdrowotne. Co prawda pierwszy set wygrała 7:6(5), lecz dwa kolejne przegrała w stosunku 4:6 i sensacyjnie odpadła w ćwierćfinale. Tym samym straciła 350 punktów rankingowych, gdyż przed rokiem dotarła w Paryżu do półfinału.
Środowe wyniki doprowadziły do znaczących przetasowań w rankingu WTA Live. Zdecydowaną liderką pozostaje Świątek, ale z drugiego miejsca spadła Sabalenka, którą wyprzedziła Gauff - dla Amerykanki to najwyższe miejsce w karierze. Natomiast Białorusinka wypadnie z czołowej dwójki po raz pierwszy od notowania z 15 stycznia 2023 r.
W czołowej dziesiątce zaszła jeszcze jedna istotna zmiana, Paolini wyprzedziła rewelacyjnie spisującą się ostatnio Danielle Collins i po raz pierwszy w życiu awansowała do Top 10. A może jeszcze poprawić swoją pozycję. Zresztą tak jak Andriejewa, która w najnowszym notowaniu po raz pierwszy będzie w czołowej trzydziestce.
Półfinały kobiecego singla Roland Garros zostaną rozegrane w czwartek 6 czerwca. Natomiast finał odbędzie się 8 czerwca.