Iga Świątek (1. WTA) rozkręca się z każdym meczem Roland Garros. Po trzysetowym dreszczowcu z Naomi Osaką (134. WTA) w trzech kolejnych spotkaniach z Marie Bouzkovą (42. WTA), Anastasiją Potapową (41. WTA) oraz Marketą Vondrousovą (6. WTA) łącznie straciła osiem gemów. I jest o krok od trzeciego z rzędu, a czwartego ogółem finału w Paryżu.
Półfinałową przeciwniczką Polki będzie Coco Gauff (3. WTA). Do tej pory grała z nią 11-krotnie i aż 10 razy wygrała. Jej bilans na kortach ziemnych to 4-0, a w Roland Garros 2-0 (dwa lata temu pokonała Amerykankę w finale, a przed rokiem w ćwierćfinale). Jedyną porażkę poniosła w zeszłym roku w półfinale w Cincinnati (6:7, 6:3, 4:6).
Mimo to Gauff jest pewna swego przed zbliżającym się spotkaniem. - Potapowa to nie ja. Nie jestem też Vondrousovą. To nic nie znaczy. Może mogłabym przegrać takim samym wynikiem, może nie, ale po prostu wejdę na kort i spróbuję wygrać. Nie mam nic do stracenia. Cała presja spoczywa na niej (Świątek - red.) - powiedziała na konferencji prasowej po ćwierćfinale z Ons Jabeur (9. WTA).
Polka z szacunkiem podchodzi do przeciwniczki, ale koncentruje się na sobie. - Nie zmieniam rutyny. Robię swoje, myślę o tym meczu, jak o każdym innym, by nie czuć presji i nie zrzucać zbyt wielkiego ciężaru na swoje barki. Przeciwko Coco nigdy nie jest łatwo. Dobrze gra na mączce. Skupiam się na sobie, przygotuje odpowiednią taktykę - wyjaśniła po meczu z Vondrousovą.
Wiadomo, kiedy odbędzie się najbliższy mecz pomiędzy Świątek a Gauff. Organizatorzy zaplanowali go na czwartek 6 czerwca, rozpocznie się on najwcześniej o godz. 15:00 (na korcie centralnym im. Philippe'a Chatriera). Jest to zatem dobra godzina dla wielu kibiców, którzy po pracy będą mogli śledzić spotkanie z udziałem Polki.
Już teraz zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z meczu Świątek - Gauff na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.