Tylko popatrz, co się stało po meczu Świątek - Potapova [WIDEO]

Iga Świątek awansowała do ćwierćfinału Roland Garros po zwycięstwie 6:0, 6:0 nad Rosjanką Anastazją Potapową. Mecz trwał zaledwie 40 minut, a Iga zagra o półfinał z Czeszką Marketą Vondrousovą. "Mrugniesz i ją przegapisz" - napisał oficjalny profil Roland Garros w nawiązaniu do meczu Świątek. Jak Iga zareagowała po meczu i czy podała rękę kontrowersyjnej Rosjance? Organizatorzy opublikowali specjalne nagranie.
Iga Świątek i Anastazja Potapowa
screen: Eurosport

Iga Świątek (1. WTA) awansowała do ćwierćfinału Roland Garros. Polka potrzebowała zaledwie 40 minut, by pokonać 6:0, 6:0 Rosjankę Anastazję Potapową (41. WTA). To był najszybszy mecz w Paryżu od finału z 1988 r., gdzie Steffi Graf potrzebowała 32 minut, by wygrać 6:0, 6:0 z Nataszą Zwierewą. "Żegnam ozięble - tak mogłaby powiedzieć Iga Świątek Anastasiji Potapowej po zwycięstwie 6:0, 6:0 w 40 minut" - pisze Łukasz Jachimiak ze Sport.pl, który jest naszym korespondentem w Paryżu podczas Roland Garros.

Zobacz wideo Zaskakujące pytanie do Igi Świątek

Jeszcze przed rozpoczęciem meczu Świątek - Potapowa media w Polsce skupiały swoją uwagę m.in. na sytuacji z zeszłorocznego Indian Wells. Wtedy Rosjanka pojawiła się na korcie w koszulce Spartaka Moskwa, co było jasnym pokazaniem poparcia dla Rosji w trakcie wojny. Świątek wtedy zdecydowała się potępić zachowanie rywalki. - Nie sądzę, aby Świątek miała prawo potępiać ludzi za jakiekolwiek działania. Potępiła mnie, ale jej skargi mnie ani ziębią, ani grzeją - opowiadała Potapowa.

Gdy po meczu z Marie Bouzkovą, wygranym 6:4, 6:2 przez Świątek jeden z polskich dziennikarzy zapytał ją o sytuację z zeszłego roku, Polka teraz podchodziła już do tego dużo spokojniej. - Nigdy nie miałam bezpośredniej rozmowy z Anastazją w tym temacie. Myślę, że media bardziej to rozdmuchują. Wiadomo, że poglądy są różne, ja już wyraziłam swoje, ona swoje, ale to jest mecz tenisa i wątpię, żeby on cokolwiek zmienił w sytuacji na świecie - komentowała Świątek.

Świątek podała rękę Rosjance. A jej w ogóle nie powinno być w Paryżu

Przy okazji tej historii z Potapową z zeszłego roku można było się zastanawiać, jak Świątek zareaguje po wygranym spotkaniu i czy poda rękę rywalce. Chwilę po ostatniej piłce Polka była bardzo spokojna i podała rękę Rosjance przy siatce, dziękując jej za - krótką, ale jednak - rywalizację. "Mrugniesz i ją przegapisz" - napisał oficjalny profil Roland Garros, nawiązując do długości trwania tego spotkania. Wygląda więc na to, że między Potapową a Świątek nie ma złej krwi.

Warto zaznaczyć, że Potapowa być może w ogóle nie powinna pojawić się w Paryżu. To nawiązanie do faktu, że Rosjance jest zadeklarowaną zwolenniczką Władimira Putina i reżimu Kremla. - Po prostu nie ma dla niej miejsca w światowej społeczności sportowej tak jak dla wszystkich reprezentantów jej kraju i Białorusi. Moim zdaniem zawodnicy państw, które zapoczątkowały tę wojnę, nie powinni brać udziału w rywalizacji sportowej - stwierdził Tomasz Wolfke, redaktor naczelny portalu historiapolskiegotenisa.pl w rozmowie z WP SportowymiFaktami.

Teraz przed Świątek spotkanie w ćwierćfinale Roland Garros, gdzie rywalką będzie Czeszka Marketa Vondrousova (6. WTA), która wygrała 6:4, 6:2 z Serbką Olgą Danilović (125. WTA). Jeżeli Polka wywalczy awans do półfinału, to tam może trafić m.in. na Amerykankę Coco Gauff (3. WTA) czy Tunezyjkę Ons Jabeur (9. WTA).

Relacje tekstowe na żywo z meczów Igi Świątek podczas Roland Garros w Sport.pl, a także w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: