Najlepszy polski tenisista Hubert Hurkacz (8. ATP) spełnił swoje zadanie w sobotni wieczór. W dokończonym z piątku meczu pokonał Denisa Shapovalova (118. ATP) 6:3, 7:6 (7:4), 4:6, 6:1. "Podpuścił i skasował - tak Hurkacz pokonał Shapovalova. Oczywiście teraz chętnie sobie żartujemy, ale rozciągnięty na ponad dobę pojedynek Polaka z Kanadyjczykiem kosztował nas sporo nerwów. A co dopiero Huberta!" - pisał Łukasz Jachimiak, dziennikarz Sport.pl.
Podobnie jak Hurkacz swój piątkowy pojedynek musiał w sobotę kończyć rozstawiony w Roland Garros z "10" - Grigor Dimitrow (10. ATP). Bułgar w trzeciej rundzie zmierzył się z kwalifikantem, 24-letnim Belgiem Zizou Bergsem (104. ATP). Zawodnicy wrócili na kort przy stanie 6:3, 2:0 dla Bułgara.
Dimitrow źle rozpoczął, bo szybko stracił przewagę przełamania i był remis 3:3. Wtedy jednak w siódmym gemie Bułgar znów odebrał serwis rywalowi, a po chwili wygrywał 5:3. W dziesiątym gemie Dimitrow zmarnował dwie piłki setowe i został przełamany. Doszło do tie-breaka. W nim Bułgar przegrywał 2:3, ale wtedy zdobył trzy punkty z rzędu i wygrał 7:4.
Faworyt w trzeciej partii znów jednak miał kłopoty. Błyskawicznie został przełamany i przegrywał 1:2. Natychmiast odrobił straty. W piątym gemie po niewymuszonym błędzie z forhendu znów stracił podanie (2:3). Tym razem Dimitrow nie potrafił odrobić strat, a nawet musiał bronić dwa kolejne break-pointy na podwójne przełamanie. Ostatecznie przegrał trzeciego seta 4:6.
O losach czwartej partii zadecydowało jedno przełamanie. W dziesiątym gemie serwował Bergs. Belg najpierw popełnił dwa niewymuszone błędy, a potem źle zagrał przy siatce i rywal z łatwością go minął z forhendu. Dzięki temu Dimitrow miał dwie piłki meczowe. Pierwszą Belg obronił ofensywną akcją. Przy drugiej doszło do jednej z najdłuższych wymian w spotkaniu, którą zakończył Bergs niewymuszonym błędem. Bułgar cieszył się ze zwycięstwa po meczu, który trwał 218 minut.
Będzie to szósty mecz w karierze na linii Hurkacz - Dimitrow. Bułgar wygrał pięć dotychczasowych spotkań. Ostatni raz obaj zawodnicy zmierzyli się ze sobą w Miami w marcu tego roku. Wtedy Bułgar wygrał po pasjonującym, blisko trzygodzinnym meczu 3:6, 6:3, 7:6 (7:3).
Dimitrow w tym sezonie gra bardzo dobrze. Był już w trzech finałach: w Brisbane, Marsylii i Miami. Triumfował tylko w pierwszym z nich. Bułgar we French Open nigdy nie przeszedł IV rundy. Dwa razy w niej odpadał - w latach 2020 i 2023. Raz w 1/8 finału był Hurkacz - w 2022 roku. Jedno jest zatem pewne. Jeden zawodnik zaliczy przełamanie i osiągnie najlepszy wynik w tym turnieju!