Dla naszego zawodnika początek turnieju nie był zbyt udany. Choć w pierwszej rundzie pokonał dużo niżej rozstawionego Shintaro Mochizukiego, to ten sprawił mu mnóstwo kłopotów. Niewiele lepiej było w starciu z Brandonem Nakashimą, natomiast najpierw w piątek, a potem w sobotę Hurkacz wreszcie udowodnił, że jest tenisistką z absolutnej czołówki rankingu.
Pokonanie Denisa Shapovalova to duża rzecz, gdyż Polak ustanowił... osobisty rekord. "Dwa lata temu doszedł na paryskiej mączce do czwartej rundy. Teraz znów to ma! I kto wie, czy nie pójdzie po więcej. Bo on w tym Roland Garros pokazuje, że jest gotowy na wszystko" - ekscytował się Łukasz Jachimiak ze Sport.pl.
Tuż po zakończeniu starcia dziennikarze podsumowali występ 27-latka i zwrócili uwagę na jedno. "Hubert Hurkacz robi się specem od grania na raty. Najważniejsze, że - jak na razie - z dobrym skutkiem. Polak wyrównał właśnie swój najlepszy wynik w Roland Garros - poprzednio do 1/8 finału dotarł w 2022 roku" - oznajmiła Agnieszka Niedziałek ze Sport.pl.
"Kiedy baliśmy się, że Hubert Hurkacz, mając autostradę na 3:0, zabierze nas w pięciosetową podróż po wertepach i że - nie daj Bóg - na końcu złapie awarię, która nie pozwoli mu szczęśliwie dojechać do mety, on nagle włączył tryb turbo!" - napisał Łukasz Jachimiak ze Sport.pl.
Dziennikarz Adam Romer namaścił za to Hurkacza wyjątkowym pseudonimem. "El Fenomeno" - podsumował, dodając zdjęcie z konferencji prasowej naszego tenisisty. Tak samo rozpisywał się o nim Maciej Trąbski z "Przeglądu Sportowego Onet".
"Hubert Hurkacz i Denis Shapovalov grali dwa miesiące. Zaczęli w maju, skończyli w czerwcu" - wypalił Dawid Żbik, nawiązując do nieustannie przerywanego starcia.
"Hubert Hurkacz wyrównał swój życiowy rezultat na kortach Rolanda Garrosa, pokonując Denisa Szapovalova w czterech setach. Kolejny mecz, który trwał dwa dni... Najpewniej kolejny przeciwnik to Grigor Dimitrov, z którym Polak jeszcze nigdy nie wygrał, ale jeszcze czekamy na rozstrzygnięcie meczu z Zizou Bergsem. Paryska pogoda nie ma litości dla zawodników" - spuentowała Agata Bachanek z TVP Sport.
"Hubert Hurkacz, zaraz po powrocie z deszczowego zawieszenia, z zainspirowanym Shapovalovem wpadł w panikę, ale mimo to karał go jak przez cały mecz. Świetny występ polskiego giganta. Przechodź rundy i ulepszaj grę w Roland Garros" - podsumował Eugenio Munoz Fernandez z dziennika "Marca".
"Po świetnej walce w trzecim secie Denis Shapovalov zostaje zdominowany w czwartej odsłonie. Hubert Hurkacz w najlepszej '16' Roland Garros. Co za rollercoaster w Wielkim Szlemie. To nie był jednak najgorszy tydzień. Można z niego wyciągnąć kilka pozytywów" - przekazał dziennikarz Jacob Pacheco.
"Hubert Hurkacz awansował do 1/8 finału Roland Garros w zimnie - 13 stopni - pod dachem, po ponad pięciu godzinach czekania od wyznaczonej pory pokonał Denisa Shapovalova 6:3, 7:6, 4:6, 6:1. O ćwierćfinał w Paryżu zagra z G.Dimitrowem lub Zizou Bergsem" - napisał Przemek Pozowski z Radia Tok FM.
"Nasz elegancki chłopak zdał kolejny egzamin z cierpliwości. Tym razem dwudniowy mecz trwał 27 godzin" - spuentował Kamil Kołsut z "Rzeczpospolitej".