Mistrzowska odpowiedź Danielle Collins na to, co się o niej mówi

Danielle Collins to rewelacja tego sezonu WTA Tour. Ostatnio dotarła do półfinału "tysięcznika" w Rzymie, ale nie chciała odpoczywać przed Roland Garros i postanowiła wystąpić w turnieju WTA 500 w Strasburgu. Nie wszyscy zrozumieli jej decyzję. - Pomyślałam: "Cóż, co będę robić w Paryżu przez 10 dni?" - skomentowała Amerykanka.

W półfinałach niedawnego turnieju WTA 1000 w Rzymie znalazły się Iga Świątek, Coco Gauff, Aryna Sabalenka oraz Danielle Collins. Trzy pierwsze zawodniczki po imprezie na Foro Italico postawiły na odpoczynek i spokojny trening przed wielkoszlemowym Roland Garros, docelowym turniejem w tej części sezonu. 

Zobacz wideo Probierz zaskoczył wszystkich! "Chcieliśmy zrobić niespodziankę"

Rewelacji sezonu zarzucili zbyt częste starty. Mistrzowska odpowiedź

Zupełnie inny plan przygotowań miała natomiast 30-letnia Amerykanka, która zdecydowała się na grę w Strasburgu, wydarzeniu rangi WTA 500. Dotarła tam do finału, w którym musiała uznać wyższość Madison Keys. Pomimo krótkiego czasu na transport do Paryża, Collins na inaugurację wygrała 6:3, 6:4 z Caroline Dolehide. - Nie miałam zbyt wiele czasu na regenerację po Strasburgu. Zaraz po meczu wsiadłam do pociągu, dotarłam tutaj i miałam jeden dzień, aby po prostu zająć się wszystkim - przyznała Amerykanka przed kamerami Tennis Channel.

30-letnia wyznała, że faktycznie myślała, aby odpuścić start w Strasburgu, ale uznała, że nudziłaby się przez te kilka dni w stolicy Francji. - Tak, myślałam o tym, że nie zagram w Strasburgu. Myślałam o tym, a potem pomyślałam: "Cóż, co będę robić w Paryżu przez 10 dni. Czy będę po prostu kręciła kciukami w oczekiwaniu na następny mecz?" - śmiała się Collins, która jest czwartą tenisistką świata w tym sezonie. 

Niektórzy dziennikarze dziwili się, że Amerykanka wzięła udział w tym turnieju, ale ona odpowiedziała im w sposób mistrzowski. - Hej, ja też muszę to powiedzieć. Muszę być szczera, mam rachunki do zapłacenia, a w tygodniach treningowych nie zarabiasz żadnych pieniędzy, w tygodniach turniejowych przynosisz czeki - podsumowała Danielle Collins. Za finał w Strasburgu zarobiła prawie 90 tysięcy dolarów.

Rywalką rozstawionej z 11. Amerykanki w drugiej rundzie Roland Garros będzie Olga Danilović (125. WTA). Dla Danielle Collins sezon 2024 jest ostatnim w karierze. Tenisistka wielokrotnie podkreślała, że dobre wyniki nie wpłyną na jej decyzję. 

Czy Danielle Collins zakończy sezon w czołowej dziesiątce rankingu WTA?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.