Murray włączył mecz Świątek - Osaka i wypalił. O tych słowach będzie głośno

Znakomity był pierwszy set meczu Igi Świątek z Naomi Osaką. Po ponad godzinnej walce Świątek wygrała 7:6(7-1). Wtedy też Andy Murray postanowił przemówić w mediach społecznościowych, zachwycając się tym, co ogląda. Zaapelował przy tym do władz WTA. Ostatecznie Polka wygrała 7:6(7-1), 1:6, 7:5. Poza Murrayem meczem zachwycili się też Boris Becker i Chris Evert.

Andy Murray (75. ATP) szybko zakończył swoją przygodę z tegorocznym Roland Garros. 37-latek w meczu pierwszej rundy spotkał się z innym tenisowym weteranem - Stanislasem Wawrinką (98. ATP). Po ponad dwugodzinnym spotkaniu Murray przegrał 4:6, 4:6, 2:6 i pozostało mu oglądanie paryskich zmagań z perspektywy widza. 

Zobacz wideo Oto następczyni Igi Świątek?

Andy Murray zachwycony meczem Igi Świątek z Naomi Osaką

A że Andy Murray ogląda zmagania w drugim tegorocznym turnieju wielkoszlemowym, to przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych. Brytyjczyk uważnie śledzi mecz Igi Świątek (1. WTA) z Naomi Osaką (134. WTA). A nawet się nim zachwyca.

"Genialnie ogląda się mecz Osaka vs Świątek. WTA musi zrobić więcej, żeby wykorzystać takie pojedynki" - napisał Murray po pierwszym secie, który po 66 minutach Iga Świątek wygrała 7:6(7-1).

W drugiej jednak partii Osaka podniosła się i nie dała szans Idze Świątek, wygrywając 6:1. O wyniku rozstrzygnęła więc trzecia partia i Iga Świątek wygrała cały mecz 7:6(7-1), 1:6, 7:5.

To nie pierwszy raz, gdy Andy Murray zachwycał się Igą Świątek. - Jeśli chodzi o kobiecy tenis, to uwielbiam oglądać Igę. Uważam, że gra po prostu znakomicie. To moja ulubiona zawodniczka - mówił na początku kwietnia bieżącego roku.

Boris Becker i Chris Evert także pod wrażeniem meczu Świątek - Osaka

Andy Murray nie był jedynym aktualnym bądź byłym zawodnikiem, który zachwycał się tą rywalizacją. "Fantastyczny mecz kobiecego tenisa między Igą Świątek a Naomi Osaką!" - zachwycał się Boris Becker.

"Ten mecz... Godny finału..." - podsumowała krótko Chris Evert.

Zgadzasz się ze słowami Andy'ego Murraya?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.