Paula Badosa i Stefanos Tsitsipas przez kilka miesięcy tworzyli szczęśliwą parę. Pokazywali się publicznie, zarówno na korcie, poza nim, jak i w mediach społecznościowych. Nie szczędzili sobie też czułości. - Tak, chodzę z nim - wyznała Hiszpanka przed rokiem na łamach magazynu plotkarskiego "Hello". Tym bardziej świat tenisa był w szoku, kiedy kilka tygodni temu tenisistka ogłosiła rozstanie z partnerem.
"Przebyliśmy razem niesamowitą podróż wypełnioną miłością i nauką, a jako przyjaciele decydujemy się teraz podążać własnymi ścieżkami" - pisała na Instagramie. Okazuje się jednak, że w sprawie doszło do zaskakującego zwrotu akcji i już wkrótce znów będziemy mogli zobaczyć ich razem, także na korcie.
Mimo że para zadeklarowała rozstanie, to spędzali wspólnie czas w Monte Carlo i w Paryżu. To rozbudziło plotki, że tenisiści znów są razem. Zarówno media, jak i kibice się nie mylili, co potwierdził sam Tsitsipas. - Tak, jesteśmy razem - wyjawił Grek, cytowany przez puntodebreak.com i powiedział nieco więcej o powodach wcześniejszego rozstania.
- Paula nie zrobiła nic złego. Ja także nie. Trudno było nam spędzać czas osobno, ja też przeżywałem trudne chwile. Nie radziłem sobie z nimi, tak jak powinienem, czułem presję związaną z rywalizacją na korcie. To było ogromne wyzwanie, by połączyć życie zawodowe i osobiste. Podjąłem więc decyzję o zrobieniu sobie przerwy - wyjaśnił.
- Po dwóch, trzech tygodniach uświadomiłem sobie jednak, że Paula to osoba, która bardzo mnie wspierała. Poczułem, jak intensywna jest nasza miłość. Wówczas zdałem sobie sprawę, że relacja, która łączy mnie z nią, jest zupełnie inna od tych, jakie miałem w przeszłości - podkreślał.
Okazuje się, że para nie tylko połączyła ponownie siły w życiu prywatnym, ale i zrobi to w życiu zawodowym. Jak donoszą dziennikarze, Hiszpanka i Grek wystąpią wspólnie w rywalizacji miksta w Rolandzie Garrosie. Na start zmierzą się z Eną Shibaharą i Nathanielem Lammonsem. Mecz odbędzie się już w środę.
Będzie to pierwsze oficjalne spotkanie Badosy i Tsitsipasa, podczas którego zagrają po tej samej stronie siatki. Na podobny krok chcieli zdecydować się podczas ubiegłorocznego Wimbledonu, ale wówczas tenisistka doznała kontuzji.
Wcześniej zarówno Hiszpanka, jak i Grek wystąpią w rywalizacji singlowej we Francji. Badosa zmierzy się z Katie Boulter, a Tsitispas z Danielem Altmaierem. 25-latek wystąpi też w deblu.