Pogromczyni Świątek wyrzucona z Roland Garros. Dwa sety i do widzenia!

Mamy pierwszy dzień turnieju głównego Roland Garros, a już jest pierwsza mała niespodzianka. Rosjanka Wieronika Kudiermietowa przegrała w niedzielę z Czeszką Marie Bouzkovą 2:6, 4:6 i odpadła z Rolanda Garrosa.

Wieronika Kudiermietowa (31. WTA) fatalnie spisuje się w ostatnich miesiącach. Bardzo szybko odpadła z rywalizacji w Stuttgarcie, gdzie już w drugiej rundzie pokonała ją Jelena Rybakina. Tydzień później poniosła kolejną porażkę z Marią Lourdes Carle i boleśnie została wyeliminowana z zawodów w Madrycie. Podsumowaniem jej formy był występ w Rzymie, gdyż już w II rundzie sensacyjnie została rozbita przez Angelique Kerber aż 6:3, 6:0. Mimo znakomitej szansy nie udało jej się przełamać fatalnej passy w Paryżu.

Zobacz wideo Natalia Kaczmarek szybko biega i otwarcie mówi o okresie w sporcie

Rosjanka w pierwszej rundzie Roland Garros zmierzyła się z Marie Bouzkovą (42. WTA). Od samego początku starcie było bardzo wyrównane, a dopiero w piątym gemie blisko przełamania była Kudiermietowa. Co prawda nie miała żadnego break-pointa, ale dwukrotnie był stan 40:40. Finalnie rywalka obroniła jednak serwis, a chwilę później poszła za ciosem i przełamała 27-latkę. Mimo że przegrywała już 0:30, to zdobyła cztery punkty z rzędu i było 4:2. 

Czeszka nie wypuściła już szansy i po wygranym do zera gemie zanotowała drugie przełamanie. Jej rywalka nie radziła sobie w polu serwisowym, a zdobyła tylko osiem punktów po pierwszym podaniu. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 6:2.

W drugiej partii Bouzkova rozkręciła się jeszcze bardziej. Nie dość, że korzystała z kolejnych błędów Rosjanki, to sama zaczęła imponująco pracować serwisem. Mało tego w kilku dłuższych wymianach pokazała charakter i skutecznie zmusiła rywalkę do niecelnych zagrań.

Zaczęło się dla niej doskonale, gdyż w drugim gemie przełamała Kudiermietową, a na tablicy po chwili widniał wynik 3:0. Mimo że rywalka nie chciała się poddać, to widać było, że Czeszka jest w zdecydowanie lepszej formie. Była skoncentrowana, pewna siebie. Przydarzyła jej się jednak chwila słabości w siódmym gemie i została przełamana. Końcówka znów jednak należała do Bouzkovej, która przy prowadzeniu 5:4 przełamała rywalkę i wygrała mecz.

Trudno powiedzieć, skąd wziął się tak duży kryzys Rosjanki. Niespełna osiem miesięcy temu była przecież w stanie pokonać nawet Igę Świątek w ćwierćfinale turnieju w Tokio, a następnie triumfować w finale. Teraz błyskawicznie wypada z drabinki naszej zawodniczki, ale biorąc pod uwagę formę Bouzkovej, to trudno powiedzieć, czy jest to dobra informacja.

I runda Roland Garros: Marie Bouzkova - Wieronika Kudiermietowa 6:2, 6:4

Czy Iga Świątek wygra Roland Garros?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.