Sabalenka zaskoczona pytaniem o Świątek. "Jak powiedziałeś?"

Łukasz Jachimiak
- Jak powiedziałeś? "Osoba, która staje się większa ode mnie?" - w ten sposób zareagowała Aryna Sabalenka, gdy jeden z dziennikarzy spytał o jej nastawienie przed Roland Garros, turniejem, który w ostatnich latach zdominowała Iga Świątek. W piątek w Paryżu zarówno wiceliderka, jak i liderka światowego rankingu spotkały się z dziennikarzami na konferencjach prasowych.

Sabalenka była pierwsza. Do centrum medialnego na kortach Rolanda Garrosa dotarła o godzinie 13 (Świątek godzinę po niej). I na krótkiej konferencji odpowiadała na pytania dziennikarzy.

Zobacz wideo Zaskakujące pytanie do Igi Świątek

- Tenisiści przez lata musieli tutaj sobie radzić z tym, że jest Rafael Nadal, czyli ktoś, kto w pewnym sensie oddzielił się od reszty. Teraz tenisistki są w trochę podobnej sytuacji wobec tego, co w ostatnich latach robi Iga Świątek - tak swoje pytanie do Sabalenki zaczął jeden z dziennikarzy.

Po chwili dodał, że światowa numer dwa świetnie zna światową numer jeden, szczególnie tej wiosny. To było oczywiste nawiązanie do niedawnych finałów turniejów w Madrycie i w Rzymie, gdzie Sabalenka przegrywała ze Świątek. - Przyjeżdżasz na ten turniej, chcąc go wygrać i spodziewając się, że wygrasz? Jak się nastawiasz mentalnie, wiedząc, że [obok ciebie] jest ktoś, kto z roku na rok staje się tu coraz większy? - usłyszała finalnie Sabalenka. I była mocno zaskoczona.

Sabalenka o Świątek: Jest większa ode mnie

- Jak skończyłeś? Osoba, która staje się większa ode mnie? - zapytała. - Nie, osoba, która staje się tu co roku coraz większa. Nie większa od ciebie - spokojnie odpowiedział dziennikarz. A wtedy Sabalenka zareagowała naprawdę pokornie. - Ona jest większa ode mnie - powiedziała Białorusinka o Idze Świątek. - A odpowiedzią na pytanie jest po prostu brak skupiania się na tym i skupienie się tylko na sobie, na swoich celach i na rzeczach, które muszę poprawić - dodała.

To nie był koniec kurtuazyjnych wypowiedzi Sabalenki o Świątek. - Ona osiągnęła tu, na Rolandzie, niesamowite wyniki, więc traktuję to jako wyzwanie, żeby być lepszą od niej właśnie tu. Lubię podejmować trudne wyzwania. To mnie motywuje i dodaje mi energii - zapewniała wiceliderka rankingu WTA.

Sabalenka i Świątek mierzyły się już 11-krotnie. Aż osiem z tych meczów wygrała Polka. W tym trzy ostatnie - w listopadzie w Cancun w ramach WTA Finals i w maju w Madrycie oraz w Rzymie w finałach dwóch "tysięczników" na mączce.

W Paryżu 3:0 dla Świątek, a w tytułach wielkoszlemowych 4:2

Roland Garros, którego główny turniej ruszy w niedzielę, to najbardziej prestiżowa impreza rozgrywana na kortach ziemnych. Te wielkoszlemowe zawody Świątek wygrała już trzy razy - w 2020, 2022 i 2023 roku. Sabalenka doszła najdalej do półfinału - w ubiegłym roku. W sumie Świątek ma cztery tytuły wielkoszlemowe (trzy Roland Garros + US Open), a Sabalenka - dwa (dwa razy wygrała Australian Open).

W pierwszej rundzie Roland Garros Iga zagra z kwalifikantką albo ze szczęśliwą przegraną, a Aryna - z Eriką Andriejewą. Ewentualny pojedynek Świątek - Sabalenka jest możliwy dopiero w finale.

Kto wygra Roland Garros 2024?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.