Magdalena Fręch już po badaniu USG. Mamy nowe informacje

Dominik Senkowski
Magdalena Fręch odpadła ostatnio z imprezy w Strasbourgu, walcząc nie tylko z mistrzynią Wimbledonu Marketą Vondrousovą, ale także z bólem kolana. Poznaliśmy najnowsze informacje na temat stanu zdrowia polskiej tenisistki na chwilę przed wielkoszlemowym Roland Garros.

W środę polscy kibice zamarli, gdy w trakcie spotkania 1/8 finału imprezy WTA 500 w Strasbourgu Magdalena Fręch poprosiła o przerwę medyczną. Polka rywalizowała z mistrzynią Wimbledonu Marketą Vondrousovą. Pierwszego seta wygrała niespodziewanie 7:5, prezentując się znakomicie. 

Co ze zdrowiem Magdaleny Fręch?

Na początku drugiej partii w czasie jednej z wymian pojawił się u Fręch problem z kolanem. Tenisistka poprosiła o przerwę medyczną, ale nie udało się szybko wyeliminować dolegliwości. W efekcie, występując z bólem, Polka przegrała kolejne dwa sety 1:6, 0:6 i odpadła z turnieju.

Jako Sport.pl kontaktowaliśmy się jeszcze w środę z Andrzejem Kobierskim, trenerem Magdaleny Fręch. Przyznał wtedy, że tenisistka i jej sztab czekają na wyniki USG. Według naszych informacji do badania doszło w czwartek już na Roland Garros. - Powinno być dobrze - przekazał nam Kobierski. Dwóch lekarzy oglądało kolano zawodniczki.

Roland Garros rusza w niedzielę. Według aktualnego rozkładu gier w Paryżu Fręch swój pierwszy mecz rozegra w poniedziałek lub wtorek. Jej rywalką będzie Rosjanka Daria Kasatkina. Losowanie na pewno mogło być dla Polki szczęśliwsze.

Magdalena Fręch jest dziś 54. w rankingu WTA, nie będzie rozstawiona i musiała liczyć na uśmiech losu. Kasatkina to 11. rakieta świata, dwa lata temu w stolicy Francji doszła aż do półfinału. Od lat utrzymuje się w czołówce. 

Początek sezonu był dla naszej tenisistki bardzo udany. W styczniu dotarła do czwartej rundy Australian Open, gdzie przegrała z trzecią w rankingu Coco Gauff. To dla Fręch najlepszy wynik w karierze, pierwszy raz awansowała też do TOP 50 WTA.

Pechowe losowania Fręch i Linette

Wiosna ułożyła się dla zawodniczki gorzej, stąd szybkie porażki m.in. w Indian Wells i Miami. W Strasbourgu pokazała się ostatnio z lepszej strony, przechodząc eliminacje, a następnie pokonując w pierwszej rundzie Sloane Stephens, mistrzynię US Open 2017. Początek spotkania z Vondrousovą dawał realne nadzieje na kolejną niespodziankę ze strony Magdaleny Fręch, ale właśnie wtedy pojawił się kłopot ze zdrowiem.

Pechowego losowania w Roland Garros doświadczyła także Magda Linette (50. WTA), również nierozstawiona w Paryżu. W spotkaniu otwarcia zmierzy się z Ludmiłą Samsonową (19.). Polka odpadła w czwartek w ćwierćfinale turnieju w Strasbourgu po starciu z Madison Keys. Samsonowa w tej samej imprezie jest już na etapie półfinału, a w kolejnym pojedynku będzie rywalizować z pogromczynią Linette.

Więcej szczęścia w losowaniu wielkoszlemowych zawodów w Paryżu miała Iga Świątek. Z racji pozycji w rankingu i rozstawienia (numer jeden) było to też do przewidzenia. Polka zagra w pierwszej rundzie z jedną z tenisistek z kwalifikacji. W drugim meczu może zmierzyć się z Naomi Osaką (134.), jeśli Japonka pokona Włoszkę Lucię Bronzetti (48.).

W eliminacjach do tegorocznego Roland Garros startowała Katarzyna Kawa, ale odpadła na etapie drugiej rundy. W imprezie męskiej wystąpi Hubert Hurkacz. Jego rywalem w otwierającej rundzie będzie zawodnik z kwalifikacji. Transmisje z paryskiej imprezy w Eurosporcie, relacje w Sport.pl. 

Kto wygra Roland Garros 2024?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.