Koniec marzeń Polki o Roland Garros. W 81 minut było po wszystkim

We wtorek Katarzyna Kawa rozpoczęła walkę w eliminacjach do Roland Garros. Polska tenisistka zaczęła kwalifikacje od spotkania z Gabrielą Knutson, w którym spisała się świetnie i wygrała 6:2, 6:4. W środę wieczorem czekało ją jednak dużo trudniejsze zadanie. W drugiej rundzie eliminacyjnej zmierzyła się z dużo wyżej sklasyfikowaną Brazylijką Laurą Pigossi. Niestety, Polka nie dała rady i przegrała 2:6, 3:6.

Katarzyna Kawa nigdy wcześniej w karierze nie przeszła pierwszej rundy kwalifikacyjnej Roland Garros, więc w tym roku już ustanowiła rekord życiowy. W dodatku jej gra w pierwszym meczu z Gabrielą Knutson dawała nadzieję na to, że ma szansę na wygraną również z Laurą Pigossi, niespodziewaną brązową medalistką w deblu na igrzyskach olimpijskich w Tokio.

Zobacz wideo Zaskakujące pytanie do Igi Świątek

Kawa przegrywa w Roland Garros. Pigossi była za mocna. W pierwszym secie przełamała Kawę cztery razy!

Brazylijka w rankingu WTA jest sklasyfikowana na 119. miejscu, czyli o 61 pozycji wyżej niż Polka. Do tej pory dwukrotnie startowała w kwalifikacjach do Roland Garros, ale jej największym sukcesem w tych rozgrywkach była trzecia runda kwalifikacyjna. Katarzyna Kawa zaczęła mecz przeciwko niej dobrze, bo od przełamania. Tylko co z tego skoro potem Brazylijka wygrywała z nią w każdym gemie serwisowym Polki? Na dodatek tylko w partii kończącej seta można było powiedzieć, że Kawa była blisko wygranej, ale Pigossi i tak odrobiła wtedy stratę z 15:40 i zwyciężyła. Kawa ostatecznie pierwszego seta przegrała aż 2:6.

To nie był dzień polskiej zawodniczki, ale początek drugiego seta mógł dać jeszcze kibicom jakąś nadzieję. Zaczął się on wprawdzie wygraną Pigossi do zera, ale Kawie udało się odrobić stratę, a następnie przełamać rywalkę w trzecim gemie, choć ta była już o krok od wygranej (prowadziła 40:15). Obie zawodniczki miały dzisiaj problem ze zdobywaniem punktów przy własnym serwisie i nie zmieniło się to w drugiej części meczu, bo przegrywały w ten sposób gem za gemem.

W końcu jednak Pigossi wygrała swój serwis i wyszła na prowadzenie 4:3, a następnie - siódmy raz w tym meczu - przełamała Katarzynę Kawę. Po reakcji Polki było widać, że mecz zbliża się do końca. Brazylijka bez większych problemów wygrała ostatniego gema i awansowała do finału kwalifikacji.

Tak kończy się tegoroczna przygoda Katarzyny Kawy w Roland Garros. Na kolejne mecze polskich zawodniczek będziemy musieli poczekać już do rozpoczęcia turnieju głównego. 

Czy Laura Pigossi awansuje do turnieju głównego Roland Garros?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.