Wielkie zwycięstwo Linette! Pokonała faworytkę z Rosji

Magda Linette kontynuuje dobrą passę w turnieju WTA 500 w Strasburgu! Sprawiła sensację i po niespełna trzygodzinnym boju pokonała faworytkę Jekatierinę Aleksandrową. Choć Polka przegrała pierwszego seta, to w drugiej partii wróciła do gry. Bez większych problemów rozprawiła się z rywalką. Do wyłonienia zwyciężczyni potrzebny był więc trzeci, a zarazem pełen zwrotów akcji set. W nim Linette przegrywała już 1:3, by ostatecznie triumfować.

Magda Linette (50. WTA) świetnie rozpoczęła turniej WTA 500 w Strasburgu i w I rundzie pokonała faworyzowaną Soranę Cirsteę (30. WTA). Polka wygrała z nią 7:5, 7:5 po prawie dwugodzinnym boju i awansowała do kolejnej rundy. W niej trafiła na znacznie wyżej notowaną rywalkę - Jekatierinę Aleksandrową (18. WTA), która w pierwszej rundzie pokonała Cristinę Bucsę (72. WTA) 6:0, 7:5.

Zobacz wideo Skarga na dziennikarza Polsatu

Zacięty pierwszy set w meczu Aleksandrowej z Linette. O wszystkim zadecydował tie-break

Oczywiście to Rosjanka była zdecydowaną faworytką starcia z Linette i weszła w mecz od przełamania w pierwszym gemie serwisowym. Na szczęście Polka od razu zaliczyła przełamanie powrotne i już w kolejnych gemach obie zawodniczki trzymały własny serwis. Przy stanie 3:3 Linette musiała bronić aż siedmiu break pointów, ale finalnie udało jej się zdobyć gema. Sama miała też znakomitą szansę przy 5:4, kiedy to zmarnowała punkty na przełamanie, które były jednocześnie piłkami setowymi. 

Ostatecznie w pierwszej odsłonie potrzebny był tie-break i lepsza okazała się w nim Aleksandrowa. Kluczowy okazał się przegrany przez Linette serwis na 5:4 dla rywalki. Rosjanka nie wypuściła już drobnej przewagi z rąk i wygrała 7:5, a w meczu prowadziła 1:0 po 80 minutach.

Linette wróciła do gry w drugiej partii

W drugim secie zaczął padać lekki deszcz, ale zawodniczki kontynuowały grę. To okazało się kapitalne dla Linette, która przy wyniku 2:2 zdołała przełamać rywalkę i wyszła na prowadzenie. Chwilę później Polka utrzymała własne podanie po wyrównanym gemie i wygrywała już 4:2. Podłamana Aleksandrowa próbowała odgryźć się Polce. Rosjanka obroniła aż trzy piłki setowe 3:5, ale i tak nie zdołała obronić własnego podania. Tym samym Linette triumfowała 6:3.

Kosmiczny trzeci set Linette. Wróciła z zaświatów

Do rozstrzygnięcia losów rywalizacji potrzebna była trzecia partia. Polka nie poszła jednak za ciosem. Już w pierwszym gemie została przełamana. Rywalka wywalczyła jednego break pointa i błyskawicznie go wykorzystała. Po chwili Rosjanka wygrała też przy własnym podaniu i prowadziła już 2:0. 

Mimo wszystko Linette nie zamierzała wywieszać białej flagi i dzielnie stawiała opór przeciwniczce. Starała się też odrobić straty i to skutecznie. Kluczowym momentem był szósty gem. Wówczas Polka przełamała Aleksandrową i doprowadziła do stanu 3:3. Set, a właściwie i mecz zaczął się od nowa. 

Chwilę później Linette utrzymała własne podanie, dzięki czemu po raz pierwszy w tej partii wyszła na prowadzenie 4:3. Była więc o krok bliżej ćwierćfinału w Strasburgu. I nie zamierzała się zatrzymywać. Czuła się coraz pewniej na korcie, za to rywalka popełniała coraz więcej błędów. Efekt? Przełamanie w gemie numer osiem na korzyść Linette. Tylko jeden gem dzielił ją więc od awansu. I finalnie dopięła swego. Wygrała 6:3. Tym samym zwyciężyła pięć gemów z rzędu i zameldowała się na kolejnym etapie rywalizacji.

Jekatierina Aleksandrowa - Magda Linette 7:6 (5), 3:6, 3:6

Kolejną rywalką Polki będzie Madison Keys (16. WTA). Będzie to czwarty pojedynek tych zawodniczek. Lepszym bilansem może pochwalić się Amerykanka - 3:1. Wygrała też ostatnie starcie w Charleston w 2023 roku, więc Polka będzie miała znakomitą okazję do rewanżu. 

Czy Linette awansuje do półfinału turnieju w Strasbourgu?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.