Maja Chwalińska ostatni raz w jakimkolwiek turnieju rangi WTA widziana była w lipcu ubiegłego roku, gdy w zawodach w Warszawie przegrała w I rundzie z późniejszą finalistką (całą imprezę wygrała Iga Świątek), Niemką Laurą Siegemund 4:6, 1:6. Od tamtej pory 22-latka występowała niemal wyłącznie z turniejach ITF, mierząc się też po drodze z problemami zdrowotnymi na początku tego roku.
Jednak ostatnie tygodnie to dość wyraźny wzrost jej formy. Chwalińska doszła do finału zawodów ITF 75 w Pradze, gdzie zatrzymała ją dopiero Czeszka Dominika Salkova (3:6, 0:6). Niemniej Polka odniosła tam kilka cennych zwycięstw, choćby z rywalkami z Top 200 rankingu WTA. Napędzona dobrym występem u naszych południowych sąsiadów, Chwalińska zgłosiła się do kwalifikacji WTA 250 w Rabacie.
Rozpoczęła je wprost wyśmienicie. W półfinale trafiła na Rosjankę Tatianę Prozorową, aktualnie 272. rakietę świata. Polka w ostatnich meczach spokojnie radziła sobie z takimi rywalkami, ale WTA to nieco większa presja oraz mobilizacja przeciwniczek. Jednak ani jedno, ani drugie nie było w tym meczu problemem dla Chwalińskiej. Polka zaprezentowała się świetnie zwłaszcza pod kątem defensywy. Szczególnie przy serwisie rywalki, która wygrała tylko 9 z 27 punktów przy trafionym pierwszym podaniu (33%).
To zaś przełożyło się na przełamania. Nasza reprezentantka miała w całym spotkaniu sześć breakpointów, z których wykorzystała cztery. Co prawda to ona jako pierwsza w meczu dała się przełamać, tyle że coś takiego stało się raz. Sama odpowiedziała wspomnianymi czteroma (po dwa w każdym secie). Wszystko to złożyło się na bardzo przekonujące zwycięstwo 6:3, 6:1 i awans do finału kwalifikacji.
O udział w drabince głównej w Rabacie Polka zawalczy z Serbką Aleksandrą Krunić. Niech nikogo nie zmyli jej niziutki ranking (508. miejsce). Wynika on bowiem głównie z faktu, że 31-latka miała w 2022 i 2023 roku wielomiesięczną przerwę spowodowaną narodzinami dziecka. Przedtem była nawet na 38. miejscu w WTA i potrafiła, chociażby pokonać Barborę Krejcikową czy wygrać turniej WTA 250 w holenderskim Rosmalen. Mecz Maja Chwalińska - Aleksandra Krunić odbędzie się w niedzielę 19 maja. Zwyciężczyni rozpocznie w Maroku udział w drabince głównej.