Włoskie korty zdecydowanie przypadły do gustu Arynie Sabalence (2. WTA). Białorusinka w półfinale turnieju WTA 1000 w Rzymie zmierzyła się z Danielle Collins (15. WTA), która chciała zrewanżować się wiceliderce światowego rankingu za porażkę (6:4, 4:6, 3:6) w 1/8 finału zmagań w Madrycie. Tak się jednak nie stało. Amerykanka znów musiała uznać wyższość swojej rywalki, przegrywając 5:7, 2:6.
Dzięki zwycięstwu Aryna Sabalenka (2. WTA) awansowała do finału WTA 1000 w Rzymie. Na tym etapie rywalizacji zmierzy się z Igą Świątek (1. WTA). Obie zawodniczki niedawno zagrały przeciwko sobie w finale zmagań w Madrycie, gdzie lepsza okazała się Polka. - Gratulacje za kolejny wielki turniej. Ty i twój team wykonaliście wielką pracę, ale następny tytuł trafi do mnie - odgrażała się Białorusinka.
Przed sobotnim meczem Sabalenka znów podgrzała atmosferę. Wiceliderka światowego rankingu przekonuje, że wyciągnęła wnioski z poprzedniego starcia i ma plan na rywalkę. - Wiem, co zrobię przy piłce meczowej, jeśli już dotrę do tego momentu. Będę dużo bardziej agresywna. Pójdę po to - podkreśliła cytowana przez tennismajors.com. - Będę ufać sobie i swoim uderzeniom, zamiast próbować utrzymać piłkę w grze - powiedziała Białorusinka.
- Po Madrycie popracowaliśmy nad kilkoma nowymi rzeczami. W sobotę się przekonamy, na ile mi to pomoże. Bardzo wierzę, że wygram ten mecz - ujawniła. Bardzo liczy też na wsparcie kibiców. - Mam nadzieję, że będę miała wasze wsparcie w finale - dodała.
Turniej w Rzymie jest dość ciężki dla Białorusinki. 26-latka w meczu 1/8 z Ukrainką Eliną Switoliną 4:6, 6:1, 7:6(7) grała z bólem pleców i niedawno wyznała, że chciała wycofać się ze rywalizacji we Włoszech.
Mecz Igi Świątek z Aryną Sabalenką odbędzie się w sobotę 18 maja o godzinie 17:00. Zachęcamy do śledzenia tego starcia na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.