- Falujący poziom gry, nieskuteczny serwis i ciągłe problemy z forehandem - to długo utrzymujący się obraz Huberta Hurkacza w starciu z Tommy'm Paulem w ćwierćfinale turnieju ATP Masters 1000 w Rzymie. Polak już w pierwszym secie dał się przełamać aż trzykrotnie - tyle samo, ile w trzech poprzednich meczach na Foro Italico. Amerykanin prowadził 7:5, 2:0 z szansami na wyższe prowadzenie, ale wtedy obudził się Wrocławianin. Długo wydawało się, że powtórzy scenariusz z poprzedniej rundy - tak o czwartkowym meczu Huberta Hurkacza pisał dziennikarz Sport.pl Filip Modrzejewski.
Hurkacz we wcześniejszych fazach turnieju potrafił po fantastycznym meczu pokonać m.in. Rafaela Nadala. Tym razem musiał jednak uznać wyższość rywala. Przegrał pierwszego i trzeciego seta i tylko w drugiej partii okazał się lepszy od Tommy'ego Paula. Spotkanie trwało 2 godziny i 42 minuty, a w tym czasie wrocławianin popełnił aż 44 niewymuszone błędy. 34 z nich z forehandu.
Porażka nie przekreśla jednak dobrego wrażenia, które Hurkacz pozostawił po sobie w Rzymie. Co więcej, dzięki dotarciu do ćwierćfinału w następnym rankingu ATP Polak awansuje na ósme miejsce. Będzie to wyrównanie jego najlepszego dotychczasowego miejsca na światowych listach.
Co ciekawe czwartkowa rywalizacja przyciągnęła na kort nie byle kogo. Polskiego tenisistę z poziomu trybun dopingował Piotr Zieliński. Pomocnik piłkarskiej reprezentacji Polski, który po sezonie odejdzie z Napoli, znalazł chwilę, by pojawić się w Rzymie. O swojej obecności poinformował na swoim Instagramie. Nie był to jedyny polski piłkarz obecny podczas meczu. Na kort pofatygował się także Nicola Zalewski, którego można było dostrzec w transmisji telewizyjnej. Wahadłowy reprezentacji nie miał daleko. Jest wszakże zawodnikiem stołecznej AS Romy.
Przed Hubertem Hurkaczem kolejne wyzwania. Wielkimi krokami zbliża się drugi w tym roku turniej wielkoszlemowy. Tym razem najlepsi tenisiści na świecie przeniosą się do Paryża. Wrocławianin z pewnością będzie chciał powtórzyć wynik z pierwszego tegorocznego wielkoszlemowego grania. W styczniu podczas Australian Open dotarł aż do ćwierćfinału.
Znalezienie się w gronie ośmiu najlepszych zawodników French Open oznaczałoby pobicie najlepszego dotychczasowego występu na paryskich kortach. W 2022 roku Hurkacz dotarł do 4. rundy. To jego największe osiągnięcie podczas zmagań Rolanda Garrosa.