Roddick bez wahania wypalił o Sabalence. Potem jeszcze mocniej o Świątek

Iga Świątek i Aryna Sabalenka są dla Andy'ego Roddicka najlepszymi dwiema tenisistkami obecnych czasów. W swoim podkaście "Served" mistrz US Open z 2003 roku przeanalizował dotychczasowe dokonania obu pań i wprost powiedział, jakie jest ich miejsce w tenisowej historii. Roddick bardzo komplementował Sabalenkę, ale jego słowa o Świątek były jeszcze bardziej stanowcze.

W finale turnieju WTA 1000 w Madrycie Iga Świątek (1. WTA) i Aryna Sabalenka (2. WTA) rozegrały jeden z najlepszych meczów w kobiecym tenisie w ostatnich latach. Po ponad trzygodzinnym boju Polka wygrała 7:5, 4:6, 7:6(9-7) i sięgnęła po dziewiąty w karierze tytuł WTA 1000.

Zobacz wideo Iga Świątek pokazała zdjęcie z El Clasico

Teraz obie panie rywalizują w Rzymie, gdzie Świątek w półfinale zmierzy się z Coco Gauff (3. WTA), a Sabalenka w środowym ćwierćfinale zagra z Jeleną Ostapenko (10. WTA). To właśnie Polce i Białorusince kilka zdań poświęcił Andy Roddick w swoim podkaście "Served". Amerykanin zachwycał się zawodniczkami, które są dla niego najlepszymi dwiema tenisistkami obecnych czasów.

Andy Roddick pod wrażeniem Igi Świątek i Aryny Sabalenki

Swoje pochwały zaczął od Sabalenki, która jego zdaniem powinna znaleźć się w tenisowej Hali Sław. Sam Roddick należy do niej od 2017 roku. - Sabalenka jest zawodniczką, która dwukrotnie wygrywała turniej wielkoszlemowy, była numerem jeden na świecie i ma kilka tytułów WTA 1000. On już jest w hali sław. Po prostu. Moje głupie dup**o tam jest, więc ona także - stwierdził. 

Potem przeszedł do komplementowania Igi Świątek i nie miał wątpliwości ws. jej osiągnięć. Nie ukrywał, że Polka jest na dobrej drodze do zostania jedną z najlepszych tenisistek w historii.

- Świątek: cztery tytuły wielkoszlemowe, dziewięć WTA 1000, w sumie 20 wygranych turniejów. Mógłbyś podzielić jej tenisowe CV przez trzy i dalej byłaby w stanie to osiągnąć. Ponad 100 tygodni na pierwszym miejscu. Świątek jest na dobrej drodze, żeby zostać jedną z najlepszych w historii - podsumował mistrz US Open z 2003 roku.

Andy Roddick zmaga się z poważną chorobą

Nie tak dawno w swoim podkaście Roddick podzielił się osobistą historią związaną z rakiem skóry. - Odkąd przestałem grać, walczę z różnymi rodzajami raka skóry. Usunięto mi komórkę nowotworową z wargi jakieś pięć lub sześć lat temu, ale nigdy o tym nie mówiłem. Dziś rano poszedłem na zabieg laserowy, dlatego mówię to wam. Wydaje się, że wyszedłem z walki - powiedział 41-latek, choć dodał, że będzie ona trwała całe życie.

Zgadzasz się ze słowami Andy'ego Roddicka?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.