Skandaliczne zachowanie gwiazdora po... pierwszym gemie. Tak się tłumaczy [WIDEO]

Inauguracyjne starcie turnieju ATP Masters 1000 dla Stefanosa Tsitsipasa było bardzo nerwowe. Grecki tenisista pokonał Jana-Lennarda Struffa 6:7(1), 6:4, 6:4, ale już po pierwszym gemie pojedynku, w którym został przełamany, zachował się skandalicznie, rozbijając swoją rakietę o bandę reklamową. - Nie sądzę, żebym miał w życiu mecz, w którym było tak wiele negatywnych emocji - przyznawał na konferencji prasowej.
Stefanos Tsitsipas
screen: https://twitter.com/seiadoumogera/status/1789526080627597624

Początek sezonu 2024 był dla Stefanosa Tsitsipasa wyjątkowo nieudany. Grecki tenisista notował słabe wyniki, przez co po raz pierwszy od kilku lat wypadł z czołowej dziesiątki rankingu ATP. Progres zanotował, gdy wkroczył na swoją ulubioną mączkę. Wygrał prestiżowy turniej ATP Masters 1000 w Monte Carlo. Dotarł także do finału "pięćsetki" w Barcelonie. Niestety równie dobrze nie układało mu się w życiu prywatnym, albowiem rozstał się ze swoją partnerką Paulą Badosą.

Zobacz wideo Iga Świątek jest przykładem dla całego świata! "Jestem dumna"

Skandaliczne zachowanie gwiazdora już po pierwszym gemie. "Czułem się zagubiony"

W aktualnym "tysięczniku" w Rzymie Tsitsipas na inauguracje starł się z Janem-Lennardem Struffem (41. ATP). To jeden z groźniejszych nierozstawionych zawodników, o czym Grek przekonał się już w pierwszym gemie, gdy został przełamany po grze na przewagi. Był to sam początek spotkania, więc ósmy zawodnik świata wciąż miał sporo czasu, aby odrobić te straty, ale przegrany gem przy swoim podaniu tak rozsierdził Tsitsipasa, że ten rozwalił rakietę o jedną z band reklamowych. Reklama przewróciła się już przy pierwszym uderzeniu, ale Grek jeszcze "poprawił". Za swoje zachowanie został ukarany ostrzeżeniem oraz wybuczany przez publiczność.

- Naprawdę nie mogę przeboleć tego, co się stało. Było dużo atencji, dużo emocji, dużo walki; to było szaleństwo - tłumaczył się na konferencji prasowej Tsitsipas, który zdołał wygrać to spotkanie 6:7(1), 6:4, 6:4, mimo przegrania pierwszej partii.

- Naprawdę nie wiem, co zadziałało, a co nie, po prostu starałem się wygrać mecz. Udało mi się wrócić i przezwyciężyć te naprawdę trudne chwile. Czułem się naprawdę zagubiony. To było naprawdę trudne, radzenie sobie z takimi emocjami i nie sądzę, żebym miał w życiu mecz, w którym było tak wiele negatywnych emocji. To była bardzo trudna i dziwna sytuacja. Muszę poprawić swoje nastawienie przed meczami. Dzisiaj nie był to dobry sposób na pokazanie mojego nastawienia na początku meczu. Nie byłem skupiony, nie koncentrowałem się - przyznawał po meczu Stefanos Tsitsipas, który szybko musi uporać się z negatywnymi emocjami po rozstaniu z Paulą Badosą, albowiem w poniedziałek czeka go kolejny trudny mecz. Jego przeciwnikiem w trzeciej rundzie w Rzymie będzie Cameron Norrie (30. ATP).

Więcej o: