Najpierw wstrząsnęła światem tenisa, a teraz otworzyła się jak nigdy wcześniej

Paula Badosa i Stefanos Tsitsipas nie są już razem - ta wiadomość wstrząsnęła światem tenisa. Hiszpanka opublikowała oświadczenie, w którym prosiła o uszanowanie ich prywatności. Ale i tak podczas turnieju w Rzymie została zapytana o powody rozstania. - Czasem po prostu lepiej jest się rozstać - przyznała. A następnie porównała siebie i Tsitsipasa do innej bardzo znanej tenisowej pary, której związek nie przetrwał próby czasu.
Paula Badosa
screen - https://www.youtube.com/watch?v=w_rabIjrTEk&ab_channel=AustralianOpenTV

Paula Badosa (126. WTA) i Stefanos Tsitsipas (8. ATP) przez wiele miesięcy byli najbardziej znaną parą w świecie tenisa. Chętnie pokazywali się razem zarówno w świecie realnym, jak i wirtualnym. Aż kilka dni temu ich związek dobiegł końca.

Zobacz wideo Idze Świątek puściły nerwy. "Jako dziennikarze nie wiedzieliśmy co robić"

"Po dokładnym rozważeniu i wielu wspólnych chwilach Stefanos i ja zdecydowaliśmy się na rozstanie. Przebyliśmy razem niesamowitą podróż wypełnioną miłością i nauką, a jako przyjaciele decydujemy się teraz podążać własnymi ścieżkami" - ogłosiła w sieci Hiszpanka.

Paula Badosa komentuje rozstanie ze Stefanosem Tsitsipasem. "Ma takie samo stanowisko"

Tenisistka prosiła o to, aby uszanować prywatność jej oraz jej byłego partnera i nie pytać ich o związek. Mimo to po pierwszym meczu turnieju w Rzymie (6:2, 6:3 z Mirrą Andriejewą) dziennikarze pytali ją o powody rozstania z Tsitsipasem.

- Mamy świetne relacje, jest wspaniałą osobą i życzę mu wszystkiego najlepszego. Wiem, że ma takie samo stanowisko. Nie wydarzyło się nic dramatycznego, takie jest życie. Oboje mamy wsparcie bliskich. Wiem, że nadal będziemy się widywać w tourze, kto wie, co wydarzy się w przyszłości - powiedziała, cytowana przez portal tennisworldfr.com.

Paula Badosa przywołała znaną tenisową parę. "Każdy ma swoją karierę"

Następnie wyjaśniła, że nie bez znaczenia były ich obowiązki zawodowe. Odniosła się przy tym do innej znanej tenisowej pary. - Nasz przypadek przypomina mi Marię Szarapową i Grigora Dimitrowa. Jesteś z właściwą osobą, ale w niewłaściwym czasie. Każdy ma swoją karierę, swoje problemy, z którymi musi się uporać. W ciągu ostatnich kilku miesięcy przeżyłam kilka wzlotów i upadków emocjonalnych, co było dla mnie trudne. Czasem po prostu lepiej jest się rozstać - wyjaśniła.

Obecnie Badosa i Tsitsipas rywalizują w turnieju w Rzymie. Po wyeliminowaniu Andriejewej Hiszpanka awansowała do drugiej rundy, w której zagra z Emmą Navarro (22. WTA). Natomiast Grek w pierwszej rundzie miał wolny los i czeka na wyłonienie rywala w kolejnej fazie.

Więcej o: