- Czuję, że po takim meczu potrzebuję dwóch miesięcy wolnego, ale nie mogę. Teraz musimy zregenerować siły i dostosować się do kortów, które są nieco inne, są wolniejsze. Sezon jest bardzo napięty, turnieje są bardzo blisko siebie, więc musimy się dostosować - tak dla WTA Insider Podcast mówiła Iga Świątek jeszcze na gorąco po zwycięskim w finale w Madrycie. Jej wygrana nad Aryną Sabalenką (2. WTA) na długo zostanie zapamiętane przez świat tenisa.
Polka nie ma jednak wiele czasu na odpoczynek. Po wygranych w turniejach w: Doha, Dubaju i Madrycie chce dołożyć kolejny triumf w zmaganiach z cyklu WTA 1000. Tym razem uwaga tenisowego świata przenosi się do Rzymu.
Korty w stolicy Włoch przywoływać mogą w Polce pozytywne wspomnienia. W 2021 i 2022 roku wygrywała rzymski turniej. W pierwszym przypadku rozbiła w finale Karolinę Pliskovą 6:0, 6:0, a w drugim uporała się z Ons Jabeur. W poprzednim roku odpadła w ćwierćfinale. Musiała uznać wyższość późniejszej triumfatorki - Jeleny Rybakiny (4. WTA). Nie pomogło jej wówczas zdrowie.
Teraz wraca do gry na obiektach Foro Italico, a rywalizację zacznie od meczu 2. rundy. Zmierzy się w niej z Amerykanką Bernardą Parą (77. WTA). To zawodniczka, który w Rzymie musiała przebijać się przez kwalifikacje. Pokonała w nich Heather Watson i Anę Bogdan, zaś w 1. rundzie zwyciężyła w spotkaniu z Caroline Dolehide.
- W całym meczu obejrzeliśmy raptem trzy przełamania. Pera wykazała się sporą odpornością psychiczną, albowiem obroniła aż osiem z dziewięciu break pointów. To dla niej dopiero drugie meczowe zwycięstwo w tym sezonie WTA Tour - tak o tym spotkaniu pisał dziennikarz Sport.pl Filip Modrzejewski.
Organizatorzy poinformowali już o szczegółach starcia Świątek z Parą. Mecz liderki światowego rankingu zostanie rozegrany w czwartek 9 maja.
Nie będzie to jednak jedyne spotkanie z udziałem polskiej tenisistki. Przed raszynianką do gry wejdzie Magdalena Fręch (55. WTA), którą czeka nie lada przeprawa. Jej rywalką będzie trzecia rakieta świata - Coco Gauff (3. WTA). Będzie to drugie spotkanie rozegrane na Grand Stand Arena. Wcześniej kibice zobaczą pojedynek Naomi Osaki (173. WTA) z Martą Kostiuk (20. WTA). Świątek zagra na korcie centralnym - nie wcześniej niż o 19:00.