Gromy spadają na turniej w Madrycie. Jest odpowiedź na atak rywalki Świątek

Dominik Senkowski
Turniej WTA oraz ATP w Madrycie
Screen/SKy Sports

Ons Jabeur uważa, że tenisistki w Madrycie nie są traktowane jednakowo jak tenisiści. Organizatorzy turnieju bronią się: "To niesprawiedliwe". - Zawsze jesteśmy gotowi do pomocy - mówi dyrektor turnieju Feliciano Lopez.

Organizatorzy turnieju w Madrycie odpowiadają na słowa Ons Jabeur, która zarzuciła Hiszpanom dyskryminację tenisistek. - Nie sądzę, aby sprawiedliwe było twierdzenie, że nie traktujemy mężczyzn i kobiet jednakowo - powiedział Feliciano Lopez, dyrektor imprezy, w przeszłości znany zawodnik.

Zobacz wideo Iga Świątek pokazała zdjęcie z El Clasico

Nie milkną echa zamieszanie, jakie swoimi słowami w Hiszpanii wywołała Ons Jabeur. Tunezyjka podczas jednej z ostatnich konferencji prasowych zarzuciła gospodarzom nierówne traktowanie tenisistek i tenisistów. Jak tłumaczyliśmy, Jabeur nie miała racji przekonując, że mecze kobiet w Madrycie nie są transmitowane w hiszpańskiej telewizji. Dementowali to miejscowi dziennikarze. 

Jabeur uderza w organizatorów Madrid Open

Jabeur wypowiadała się także odnośnie samej imprezy rozgrywanej w kompleksie tenisowym Caja Magica: "Na turnieju w Madrycie podejście do kobiet i mężczyzn jest zupełnie inne. Potrzebujemy więcej szacunku dla kobiecej rywalizacji. Jestem dumna, że jestem kobietą grającą w tenisa. Mamy przed sobą długą drogę, szczególnie tutaj, w Madrycie, w Rzymie i ogólnie w Europie".

Dyrektor zawodów w stolicy Hiszpanii Feliciano Lopez został poproszony o komentarz przez stację Sky Sports. - W zeszłym roku popełniliśmy kilka błędów, które nie powinny się wydarzyć. I wyciągnęliśmy wnioski. Byliśmy jednak pierwszym turniejem, w którym przyznano taką samą nagrodę zawodniczkom i zawodnikom. Dlatego uważam za niesprawiedliwe twierdzenie, że inaczej traktujemy mężczyzn i kobiety - powiedział Lopez, były znany hiszpański tenisista.

W poprzednim sezonie tenisistki narzekały na późne pory, w których musiały rywalizować na korcie oraz harmonogram kobiecego turnieju. W tym roku pula nagród męskiej i kobiecej imprezy jest taka sama, a zwyciężczyni oraz zwycięzca w singlu otrzymają po 963 tys. euro. Nie we wszystkich turniejach rangi WTA i ATP pieniądze ustalane są w podobny sposób. Cztery lata temu w Madrycie wybuchł wielki skandal, gdy Simona Halep za wygranie zawodów zarobiła o 10 mln euro mniej niż Novak Djoković. 

Dyrektor odpowiada

- Rozumiem rozczarowanie niektórymi kwestiami, ponieważ podczas imprezy mogą wystąpić różne sytuacje związane z transportem czy treningami. Staramy się jednak traktować wszystkich jednakowo i zawsze postępować uczciwie. Prowadzimy spotkania z federacjami WTA oraz ATP i zawsze jesteśmy gotowi do pomocy - dodał Feliciano Lopez. Dyrektor turnieju nie odniósł się jednak do pytań, czy rozmawiał z Ons Jabeur na temat jej wypowiedzi i dlaczego Tunezyjka użyła takich słów.

W ostatnich latach władze imprezy w Madrycie były krytykowane za to, że korzystają ze skąpo ubranych modelek jako osób do podawania piłek. Znana tenisistka Rennae Stubbs nazwała to rozwiązanie "absurdalnym krokiem".

Pod naporem krytyki organizatorzy doprowadzili do tego, że podczas zeszłorocznego finału mężczyzn Carlos Alcaraz - Jan Lennard Struff modelki wyszły na kort już inaczej ubrane.

Od tego roku zaś powrócono do korzystania z usług dzieci do podawania piłek, a nie modelek. Te były przez lata rekrutowane z kilku agencji modelingowych w Hiszpanii, zwykle ubrane w stroje marki Hugo Boss. Zmianę wprowadziła amerykańska firma IMG, która przejęła licencję na organizację turnieju Madrid Open od rumuńskiego przedsiębiorcy Iona Tiriaca.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...