Nadal wziął mikrofon i się zaczęło. Wzruszające pożegnanie. Wiemy, co dalej

- Skończyłem tu w Madrycie, ale jeszcze nie skończyłem z rakietą w ręku - potwierdził Rafael Nadal. Legendarny tenisista rozegrał ostatni mecz w turnieju w stolicy swojego kraju i pożegnał się z rodzimą publicznością. To jednak nie koniec jego przygody z tenisem. Nadal po meczu zdradził, jakie ma dalsze plany i czy wystąpi w wielkoszlemowym Rolandzie Garrosie.
TENNIS-MADRID/
Fot. REUTERS/Susana Vera

Rafael Nadal (512. ATP) na dobre pożegnał się w turniejem ATP Master 1000 w Madrycie. 21-letnią historię jego występów w tej imprezie, okraszoną pięcioma tytułami, zakończył poniedziałkowy mecz z Jirim Lehecką (31. ATP). Legendarny Hiszpan przegrał 5:7, 6:4 i nie awansował do ćwierćfinału. Po wszystkim organizatorzy i kibice zgotowali mu piękne pożegnanie.

Zobacz wideo Co z tą policją podczas finału Pucharu Polski? "Dziwnie nerwowa atmosfera"

Emocjonalne pożegnanie Nadala z Madrytem. "Nie wiem, czy to ostatni raz"

Na korcie im. Manola Santany zjawił się komplet 12 tys. kibiców. Wszyscy żywiołowo oklaskiwali 37-letniego weterana tenisa. W końcu ten otrzymał mikrofon i mógł zwrócić się bezpośrednio do fanów. Potwierdził jednoznacznie, że był to jego ostatni mecz z Madrycie. - Mogę tylko podziękować, te 21 lat było darem. To jest właściwy moment. Życie i moje ciało od jakiegoś czasu dają mi znaki i nie było lepszego sposobu na pożegnanie niż to - przynał.

- Nie wiem, czy to ostatni raz, kiedy gram w Hiszpanii, nie wiem, czy może będzie jakaś inna okazja, o której nie pomyślałem, chociaż prawdopodobnie taka będzie. Przed nami Puchar Davisa, który może często był pomijany w moim kalendarzu, ale nie w 100 procentach. Nigdy nie wiesz, co może się wydarzyć w przyszłości. Jeśli to był ostatni raz, kiedy grałem w moim kraju, to było to wspaniałe wspomnienie - dodał, cytowany przez portal puntodebreak.com.

Nadal powiedział o planach na przyszłość. Wiadomo co z Rolandem Garrosem. "Chciałbym mieć jasną wizję"

Nadal pytany był także o dalsze plany. Szczególne zainteresowanie budzi ewentualny występ w turnieju Rolanda Garrosa, w którym Hiszpan triumfował aż 14 razy (najwięcej w historii). Czy w tym roku się na niego wybiera? - Po Rzymie powiem. Chciałbym również mieć jasną wizję tego, co się wydarzy, ale ponieważ nie mam jej dzisiaj, nie mogę powiedzieć więcej. Mam nadzieję, że będę mógł zagrać w Rzymie, jeśli nie będzie wypadków, to pojadę tam z nadzieją na dalszy rozwój - wyjaśnił. Turniej w Rzymie, w którym planuje wystąpić, odbędzie się od 8 do 19 maja.

37-latek potwierdził tym samym, że jeszcze nie kończy kariery. - Skończyłem tu w Madrycie, ale jeszcze nie skończyłem z rakietą w ręku. To była ekscytująca noc, ale może nie czas, aby puścić wszystko, co noszę w środku na poziomie emocji - podsumował. 

Więcej o: