Liderka rankingu WTA pewnie awansowała do kolejnej rundy turnieju w Madrycie. "Iga Świątek włączyła tryb "Jazda!" i nic, tylko przyspiesza! W poprzedniej rundzie turnieju WTA 1000 w Madrycie rozbiła Soranę Cirsteę 6:1, 6:1, a teraz zdeklasowała grającą u siebie Sarę Sorribes Tormo 6:1, 6:0. Biedna będzie kolejna rywalka najlepszej tenisistki świata, gdy siądzie do oglądania zwłaszcza popisowego "bajgla" wypieczonego przez Polkę" - pisał po meczu Łukasz Jachimiak ze Sport.pl.
W ćwierćfinale Świątek zagra z Beatriz Haddad Maią. Tuż po meczu 1/8 finału Polka przyznała, że przed pojedynkiem z Brazylijką będzie potrzebowała pomocy sztabu. - Nie oglądałam ostatnio jej meczów. Mój trener mi pomoże jeśli chodzi o taktykę - powiedziała liderka światowych list.
- Rozegrałyśmy ze sobą wiele naprawdę trudnych meczów, więc nie będzie to łatwe. Zawsze jest twardą zawodniczką i wie, jak grać na mączce. Skupię się na sobie i będę gotowa - dodała Polka.
Świątek przyznała, że spotkanie 1/8 finału nie było dla niej najłatwiejsze.- Rozgrywam tu trudne mecze i jestem bardzo szczęśliwa z wygranej, tym bardziej że sam początek spotkania okazał się problematyczny. Czułam od początku, że mam sporo możliwości i mogę się dopasować, więc jestem zadowolona ze swojego występu - oceniła.
Świątek i Haddad Maia w przeszłości zmierzyły się trzy razy - bilans minimalnie na korzyść Polki, która wygrała dwa spotkania. Po raz ostatni zmierzyły się na początku roku podczas United Cup. Liderka światowych list wygrała 6:2, 6:2. Wcześniej tenisistki zagrały też w 2023 roku podczas Rolanda Garrosa (triumf Świątek) oraz w 2022 roku na turnieju w Toronto (wygrana Haddad Maii). Spotkanie ćwierćfinałowe w Madrycie zaplanowano na wtorek 30 kwietnia. Relacja na żywo na Sport.pl i w naszej aplikacji mobilnej.