Iga Świątek rozpoczęła już sezon na glinie, która jest jej ulubioną nawierzchnią. W WTA 500 w Stuttgarcie dotarła do półfinału, gdzie musiała uznać wyższość Jeleny Rybakiny. Tym samym nie zdobyła trzeciego z rzędu tytułu w Niemczech. Porażkę zamierza sobie powetować w WTA 1000 w Madrycie.
Świątek awansowała już do IV rundy, nie dając rywalkom większych szans. Ani przez chwilę nie była zagrożona - dość powiedzieć, że nie straciła do tej pory nawet seta. Tym samym jest główną faworytką do triumfu. Przemawia za tym nie tylko jej obecna forma, ale i osiągnięcia minionych lat na kortach ziemnych. Wiele osób uważa, że Polka już jest "królową mączki", choć zdaniem serwisu tennisuptodate.com, jeszcze na to miano nie zasłużyła. Redakcja wyjaśniła dlaczego.
W przeszłości Świątek kapitalnie radziła sobie na nawierzchni ziemnej. Wygrała kilka turniejów, w tym trzy najważniejsze, wielkoszlemowe. Mowa o Rolandzie Garrosie. Triumfowała w Paryżu w 2020, 2022 i 2023 r. Dzięki zwycięstwu nad Soraną Cirsteą w III rundzie w Madrycie Polka osiągnęła imponujący współczynnik zwycięstw na "mączce". Wygrała aż 87 procent spotkań.
To sprawia, że 22-latka jest pod tym względem obecnie najlepszą zawodniczką nie tylko w tourze, ale i w tym stuleciu. Nie ma sobie równych. Jednak zdaniem dziennikarzy nie zasłużyła jeszcze na miano królowej tej nawierzchni. W historii tenisa były bowiem trzy sportsmenki, które osiągnęły jeszcze lepsze statystyki od Polki i to właśnie im należy się to miano. "Nadal musi pokonać trzy legendy, by stać się kompletną królową gliny" - czytamy.
Najlepiej na "mączce" radziła sobie Chris Evert. Amerykanka może pochwalić się aż 94,2-procentowym współczynnikiem wygranych. Triumfowała w 441 spotkaniach, a tylko 27 zakończyło się jej porażką. To wszystko przełożyło się na aż 70 tytułów na tej nawierzchni, z czego siedem wielkoszlemowych.
Drugą "królową mączki" jest Margaret Court. Australijska legenda może pochwalić się skutecznością na poziomie 91 proc. Wygrała 327 z 360 spotkań na glinie, przy okazji zdobywając pięć tytułów French Open. Z kolei trzecią zawodniczką z największym procentem zwycięstw jest Steffi Graf, której procent wygranych meczów na tej nawierzchni to 89,2. Triumfowała w 273 z 306 meczów. Wygrała też sześć edycji Rolanda Garrosa.
Tym samym Świątek jeszcze sporo brakuje do najlepszych w historii, ale niewątpliwie rekordy są w jej zasięgu. Nie podlega jednak dyskusji, że z aktywnych tenisistek prezentuje się ona najlepiej. I to nie tylko na glinie, ale i na innych nawierzchniach, z wyjątkiem trawy. W końcu już od ponad stu tygodni przewodzi stawce. Na koncie ma 19 tytułów, z czego cztery wielkoszlemowe. Oprócz Rolanda Garrosa triumfowała też w US Open (2022).
Kolejny mecz rozegra już w poniedziałek, a jej rywalką będzie Sara Sorribes Tormo. Tenisistki wyjdą na kort nie wcześniej niż o 12:30. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na stronie głównej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.