Amerykanie totalnie zaskoczyli ws. Igi Świątek. "Nie jest królową"

Iga Świątek pokonała Soranę Cirsteę w III rundzie turnieju w Madrycie. Dzięki temu awansowała do 1/8 finału, ale przy okazji osiągnęła niesamowity współczynnik wygranych na kortach ziemnych. W tym stuleciu nikt nie może pochwalić się lepszą skutecznością. Mimo to zdaniem dziennikarzy z tennisuptodate.com Polka nie zasłużyła jeszcze na miano "królowej mączki". "Musi pokonać trzy legendy, by się nią stać" - uznali dziennikarze. O kim mowa?
TENNIS-STUTTGART/
Fot. REUTERS/Angelika Warmuth

Iga Świątek rozpoczęła już sezon na glinie, która jest jej ulubioną nawierzchnią. W WTA 500 w Stuttgarcie dotarła do półfinału, gdzie musiała uznać wyższość Jeleny Rybakiny. Tym samym nie zdobyła trzeciego z rzędu tytułu w Niemczech. Porażkę zamierza sobie powetować w WTA 1000 w Madrycie.

Zobacz wideo Idze Świątek puściły nerwy. "Jako dziennikarze nie wiedzieliśmy co robić"

Świątek awansowała już do IV rundy, nie dając rywalkom większych szans. Ani przez chwilę nie była zagrożona - dość powiedzieć, że nie straciła do tej pory nawet seta. Tym samym jest główną faworytką do triumfu. Przemawia za tym nie tylko jej obecna forma, ale i osiągnięcia minionych lat na kortach ziemnych. Wiele osób uważa, że Polka już jest "królową mączki", choć zdaniem serwisu tennisuptodate.com, jeszcze na to miano nie zasłużyła. Redakcja wyjaśniła dlaczego.

Iga Świątek najlepsza na "mączce" w tym stuleciu. Zbliża się do legend

W przeszłości Świątek kapitalnie radziła sobie na nawierzchni ziemnej. Wygrała kilka turniejów, w tym trzy najważniejsze, wielkoszlemowe. Mowa o Rolandzie Garrosie. Triumfowała w Paryżu w 2020, 2022 i 2023 r. Dzięki zwycięstwu nad Soraną Cirsteą w III rundzie w Madrycie Polka osiągnęła imponujący współczynnik zwycięstw na "mączce". Wygrała aż 87 procent spotkań.

To sprawia, że 22-latka jest pod tym względem obecnie najlepszą zawodniczką nie tylko w tourze, ale i w tym stuleciu. Nie ma sobie równych. Jednak zdaniem dziennikarzy nie zasłużyła jeszcze na miano królowej tej nawierzchni. W historii tenisa były bowiem trzy sportsmenki, które osiągnęły jeszcze lepsze statystyki od Polki i to właśnie im należy się to miano. "Nadal musi pokonać trzy legendy, by stać się kompletną królową gliny" - czytamy.

Najlepiej na "mączce" radziła sobie Chris Evert. Amerykanka może pochwalić się aż 94,2-procentowym współczynnikiem wygranych. Triumfowała w 441 spotkaniach, a tylko 27 zakończyło się jej porażką. To wszystko przełożyło się na aż 70 tytułów na tej nawierzchni, z czego siedem wielkoszlemowych. 

Drugą "królową mączki" jest Margaret Court. Australijska legenda może pochwalić się skutecznością na poziomie 91 proc. Wygrała 327 z 360 spotkań na glinie, przy okazji zdobywając pięć tytułów French Open. Z kolei trzecią zawodniczką z największym procentem zwycięstw jest Steffi Graf, której procent wygranych meczów na tej nawierzchni to 89,2. Triumfowała w 273 z 306 meczów. Wygrała też sześć edycji Rolanda Garrosa. 

Świątek powalczy o ćwierćfinał w Madrycie

Tym samym Świątek jeszcze sporo brakuje do najlepszych w historii, ale niewątpliwie rekordy są w jej zasięgu. Nie podlega jednak dyskusji, że z aktywnych tenisistek prezentuje się ona najlepiej. I to nie tylko na glinie, ale i na innych nawierzchniach, z wyjątkiem trawy. W końcu już od ponad stu tygodni przewodzi stawce. Na koncie ma 19 tytułów, z czego cztery wielkoszlemowe. Oprócz Rolanda Garrosa triumfowała też w US Open (2022).

Kolejny mecz rozegra już w poniedziałek, a jej rywalką będzie Sara Sorribes Tormo. Tenisistki wyjdą na kort nie wcześniej niż o 12:30. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na stronie głównej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. 

Więcej o: