Iga Świątek kapitalnie czuje się na "mączce". W przeszłości wygrała kilka tytułów na tej nawierzchni, w tym trzy wielkoszlemowe - Roland Garros. W tym roku także będzie faworytką do zgarnięcia głównej nagrody w Paryżu. Zanim jednak uda się do stolicy Francji, wystąpi w Rzymie. Obecnie rywalizuje w WTA 1000 w Madrycie, gdzie radzi sobie bardzo dobrze. Dotarła już do 1/8 finału, pokonując po drodze Xiyu Wang i Soranę Cirsteę. Dość powiedzieć, że nie straciła ani seta. Nie ulega wątpliwości, że Polka jest wielką faworytką do wygranej w całej imprezie w Hiszpanii. A co na ten temat sądzi sama 22-latka?
Po meczu z Cirsteą Świątek spotkała się z mediami i odpowiedziała na kilka pytań dotyczących wygranego starcia. W trakcie rozmowy poruszono też kwestię roli faworytki. Dziennikarze wprost zapytali Polkę, co sprawia, że to właśnie ją eksperci umieścili w gronie głównych kandydatek do tytułu.
- Myślę, że duży wpływ na tę sytuację mają kwestie mentalne. Za każdym razem próbuję być czujna. Staram się wykonywać tę samą pracę, niezależnie od tego, na którym etapie meczu się znajduję. Zdarza się, że trudno jest zakończyć spotkanie w momencie, gdy stracisz serwis. Trudno się z tego podnieść. Wszystko dlatego, że tracisz po prostu koncentrację. Ale ja staram się kontynuować grę w ten sam sposób - podkreślała, cytowana przez puntodebreak.com.
I Świątek może mieć sporo racji. Już niejednokrotnie udowodniła, że jest w stanie podnieść się i przezwyciężyć kryzys. To właśnie charakteryzuje wielkich sportowców. Jednym z nich jest też Rafael Nadal, który także jest obecny w Madrycie.
- Moim celem na ten tydzień jest wyjście na kort i czerpanie z tego jak największej przyjemności. I cieszyć się faktem, że mam szansę jeszcze raz wziąć udział w tym turnieju. Jestem tutaj, aby dać sobie szansę i mieć nadzieję, że wszystko się poprawi - mówił na jednej z konferencji prasowych.
Nadzieję na to, że Hiszpan będzie jak najdłużej rywalizował w tym turnieju, mają nie tylko kibice, ale i Iga Świątek. Polka już niejednokrotnie podkreślała, że tenisista jest dla niej idolem i stara się czerpać jak najwięcej zarówno z jego gry, jak i nastawienia. Ponownie opowiedziała o tym w Madrycie.
- Był dla mnie ogromną inspiracją. Nie bez przyczyny mówię o tym w czasie przeszłym, ponieważ kiedy byłam dzieckiem, to Rafa był właściwie jedynym zawodnikiem, którego karierę śledziłam. Nie tylko ze względu na jego znakomitą grę na glinie. Przede wszystkim obserwowałam go ze względu na to, jakim jest człowiekiem poza kortem. Nigdy się nie poddaje - zakończyła.
Teraz przed Nadalem spotkanie z Pedro Cachinem. Mecz odbędzie się w poniedziałek, ale godzina nie jest jeszcze znana. Tego samego dnia na korcie pojawi się również Świątek, a jej rywalką będzie Sara Sorribes-Tormo.