Wielki mecz Nadala! Koronowane głowy na trybunach. Królewskie i piłkarskie [WIDEO]

Król Hiszpanii Filip VI, Zinedine Zidane czy Vinicius Junior oglądali najlepszy od wielu miesięcy mecz w wykonaniu żywej legendy tenisa Rafaela Nadala. 37-letni Hiszpan w drugiej rundzie pokonał 11. tenisistę świata, Australijczyka Alexa de Minaura 7:6 (6), 6:3, rewanżując mu się za porażkę sprzed dziesięciu dni w Barcelonie.
Rafael Nadal
Fot. Ana Beltran / REUTERS

W swoim ostatnim sezonie w karierze 37-letni Rafael Nadal (ATP 512) stara się osiągnąć jak najwyższą możliwą formę przed dwoma kluczowymi turniejami na "mączce" w Paryżu - wielkoszlemowym Roland Garros oraz igrzyskami olimpijskim. W II rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Madrycie los ponownie połączył Nadala z Australijczykiem Alexem De Minaurem (ATP 11), z którym dziesięć dni temu Hiszpan przegrał na turnieju w Barcelonie 5:7, 1:6. Na sobotni mecz Rafy pofatygował się nawet król Hiszpanii Filip VI.

Zobacz wideo Iga Świątek pokazała zdjęcie z El Clasico

Na trybunach też nie zabrakło postaci związanych z Realem Madryt. Tak jak mecz pierwszej rundy Rafy oglądał Dani Carvajal, tak w sobotę znakomitego Hiszpana obserwowali w akcji skrzydłowy "Królewskich" Vinicius Junior, a także były piłkarz i trener Realu Zinedine Zidane.

Skuteczny rewanż Nadala na 11. tenisiście świata! Gra dalej w Madrycie

Rafael Nadal jest prawdziwą bestią, jeśli chodzi o rywalizację. Nic więc dziwnego, że w sobotnie popołudnie zrobił wszystko, aby zrewanżować się Australijczykowi. Zaczął mecz świetnie, bo od przełamania, ale przy stanie 2:0, 15:30 wdał się w ostrą dyskusję z sędzią, która wcale mu nie pomogła, bo za chwilę De Minaur wywalczył przełamanie powrotne. 

Pierwsza partia była przedziwna z perspektywy męskiego tenisa. Bo gdy Nadal ponownie przełamał De Minaura i to do zera na 4:3, to po chwili znów nie był w stanie utrzymać własnego podania i zrobiło się 4:4. Koniec końców o zwycięstwie w pierwszym secie musiał zadecydować tie-break. W nim też wydarzyły się rzeczy niespotykane - Nadal dominował nad rywalem, prowadził 4:1, a przy stanie 6:2 miał aż cztery piłki setowe. Nie wykorzystał jednak żadnej z nich! Australijczyk doprowadził do wyrównania, ale później i tak dwa kolejne punkty padły łupem Nadala, który zwyciężył 8:6, a w pierwszym secie 7:6. 

Drugi set był dla Nadala zdecydowanie łatwiejszy, bo tym razem był on w stanie konsekwentnie wygrywać własne podanie, nie dając przeciwnikowi choćby jednego break pointa. A że już w pierwszym gemie zdołał przełamać De Minaura, to pewnie triumfował 6:3, awansując do kolejnej rundy Mutua Madrid Open.

W III rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Madrycie Rafael Nadal zagra z Argentyńczykiem Pedro Cachinem (ATP 91), który także sprawił sensację, eliminując z gry Amerykanina Francesa Tiafoe (ATP 21) 7:6, 3:6, 6:4.

Więcej o: