Absolutna dominacja Igi Świątek. Królowa. Najlepsza w XXI wieku

Dla Igi Świątek to była tylko formalność. W swoim drugim meczu podczas turnieju WTA 1000 w Madrycie rozprawiła się z Rumunką Soraną Cristeą i jest już w 1/8 finału. Po raz kolejny udowodniła, że jeśli jest w formie, to nie ma na nią mocnych. Statystycy po jej kolejnym zwycięstwie zwrócili uwagę na nieprawdopodobny fakt. To liczby, w które trudno uwierzyć.
TENNIS-MADRID/
Fot. REUTERS/Juan Medina

"Ten weekend nie mógł się lepiej zacząć. Iga Świątek przeszła trzecią rundę turnieju WTA 1000 w Madrycie jak burza, pokonując Soranę Cirsteę w dwóch setach 6:1. Rumunka próbowała się postawić, miała konkretne założenia na to spotkanie, ale nie była w stanie ani zdominować Polki, ani jej zaskoczyć w jakikolwiek sposób. Mecz trwał nieco mniej niż 80 minut" - tak wygraną Świątek nad Cirsteą relacjonował dziennikarz Sport.pl Marcin Jaz

Zobacz wideo Iga Świątek pokazała zdjęcie z El Clasico

Niesamowity wyczyn Świątek

Polka także była zadowolona ze zwycięstwa. - Każdy turniej to inna historia. To był mój najlepszy mecz w tym roku, całkiem niezły tenis. Chcę skorzystać z doświadczenia poprzedniego roku i osiągnąć najlepszy wynik, jaki tylko potrafię - powiedziała bezpośrednio po zejściu z kortu.

To zwycięstwo tylko udowadnia, że Świątek doskonale czuje się na mączce. Potwierdzają to liczby, które przytoczył statystyczny profil OptaAce.

"Iga Świątek ma najlepszy współczynnik wygranych meczów WTA na poziomie 87 procent spośród wszystkich zawodniczek grających na mączce od 2000 roku. W sumie w erze Open Świątek ustępuje tylko trzem zawodniczkom - Chris Evert (94,5 procent), Margaret Court (89,5 procent) i Steffi Graf (89,2 procent). Dominacja" - czytamy we wpisie.

To statystyki, które budzą respekt. Forma Świątek zdaje się iść w górę. To zdecydowanie dobre wieści dla jej kibiców, ponieważ wielkim krokami zbliża się wielkoszlemowy French Open, a przecież w tym roku odbędą się także igrzyska olimpijskie w Paryżu.

Raszynianka będzie faworytką obu imprez. Kto wie - być może podczas kolejnych meczów pobije następne rekordy. Póki co koncentruje się na tym, aby wypaść lepiej w Madrycie, niż przed rokiem. Wówczas zatrzymała się na finałowym starciu z Aryną Sabalenką (2. WTA).

Więcej o: