Eksperci mówią jednym głosem po meczu Igi Świątek. "Brutalnie"

Iga Świątek pewnie zmierza po kolejny tytuł na kortach ziemnych w karierze. W sobotnie południe nie dała większych szans Soranie Cirstei. Dość powiedzieć, że oddała rywalce zaledwie dwa gemy, co zrobiło wrażenie na ekspertach. Ci nie szczędzili ciepłych słów Polce. "Konsekwencja i perfekcja", "Klasa", "Forma rośnie" - podkreślali dziennikarze. Docenili też klasę Rumunki, która zagrała dobry mecz, choć wynik tego nie odzwierciedla.
TENNIS-MADRID/
Fot. REUTERS/Juan Medina

Iga Świątek otrzymała wolny los w WTA 1000 w Madrycie i rywalizację rozpoczęła od II rundy. Tam bez większych problemów rozprawiła się z Xiyu Wang. Dość powiedzieć, że nie oddała jej ani seta - 6:1, 6:4. Eksperci spodziewali się, że równie gładko Polka powinna poradzić sobie na kolejnym etapie zmagań, gdzie jej rywalką była Sorana Cirstea. Tym bardziej że w poprzednich trzech bezpośrednich meczach tych tenisistek, to właśnie 22-latka była górą. I nie inaczej było w sobotnie południe.

Zobacz wideo Iga Świątek jest przykładem dla całego świata! "Jestem dumna"

Eksperci pod wrażeniem Świątek. "Perfekcja"

Świątek praktycznie zmiotła Rumunkę z kortu. Imponowała szczególnie w pierwszym secie. Choć gra momentami była wyrównana i Cirstea potrafiła stawić solidny opór naszej rodaczce, to liderka rankingu WTA utrzymała nerwy na wodzy i wygrała kluczowe piłki. Dzięki temu triumfowała 6:1 w zaledwie 40 minut. Drugi set miał niemal identyczny przebieg i także zakończył się zwycięstwem Polki 6:1.

Co ciekawe, w tegorocznym turnieju w Katarze również doszło do starcia tych zawodniczek i wówczas padł identyczny wynik 6:1, 6:1. Na ten fakt uwagę zwrócił m.in. Dawid Żbik. "Iga Świątek vs. Sorana Cirstea w 2024: Doha - 6:1, 6:1, Madryt - 6:1, 6:1. Konsekwencja i perfekcja" - pisał na X. 

Pod wrażeniem dominacji i gry liderki rankingu WTA byli także inni polscy eksperci. W ich gronie znalazł się m.in. Szymon Przybysz. "Iga Świątek po raz czwarty lepsza od Rumunki. Po raz trzeci zrobiła to w bardzo przekonującym stylu. Po niektórych punktach ręce same składały się do oklasków. K-L-A-S-A" - podkreślał dziennikarz.

Eksperci docenili również grę rywalki Świątek

W podobnym tonie wypowiadał się Adam Romer. Ekspert zauważył, że Rumunka grała dziś na wysokim poziomie, ale na Świątek to i tak było za mało. "Trochę mi żal Sorany Cirstei, bo Rumunka źle nie gra, ale na wyniku za bardzo się to nie odbija. Widać gołym okiem, że forma Igi Świątek rośnie z meczu na mecz. Będziemy mieli w najbliższych tygodniach jeszcze sporo radości z jej występów" - dodawał dziennikarz.

"Wynik wygląda brutalnie, ale Rumunka mogła ugrać więcej gemów. W każdym razie Iga w 1/8 finału WTA 1000 w Madrycie. Kolejną rywalką będzie w poniedziałek Azarenka lub Sorribes, które pierwszego seta grały dłużej niż Świątek cały mecz" - podkreślał Rafał Smoliński. 

"Tenisowe deja vu. W Katarze 6:1, 6:1, w Madrycie 6:1, 6:1. Przebieg spotkania bardzo podobny. Cirstea niby mogła wyszarpać tu więcej, ale jednak za dużo błędów, również oczywiście tych wymuszonych przez wywierającą presję Igę. Bardzo solidny mecz naszej gwiazdy" - podkreślał z kolei Michał Chojecki.

Teraz przed Świątek kolejne wyzwanie. W 1/8 finału zmierzy się ze zwyciężczynią starcia Wiktoria Azarenka - Sara Sorribes Tormo. Z obiema zawodniczkami ma korzystny bilans bezpośrednich spotkań. 

Z Białorusinką mierzyła się czterokrotnie i tylko raz musiała uznać jej wyższość. Z kolei z Hiszpanką stoczyła trzy pojedynki i z każdego z nich wychodziła zwycięsko. Jak będzie tym razem, przekonamy się już w przyszłym tygodniu.

Więcej o: