Tylko spójrz, co "tenisowi bogowie" zesłali Idze Świątek. Od razu się pochwaliła

Iga Świątek już od dawna jest najlepszą tenisistką na świecie. Dominuje w świecie tego sportu i wiele zawodniczek może stawiać ją sobie za wzór. Jest pierwszą Polką w historii, która została liderką światowego rankingu, a na czele rankingu byłą jest w sumie przez 100 tygodni. Z tej okazji otrzymała miły i niespodziewany prezent. Pochwaliła się nim w swoich mediach społecznościowych.
Iga Świątek
fot. REUTERS/Juan Medina fot. screenshot Instagram https://www.instagram.com/iga.swiatek/

Iga Świątek po raz pierwszy na szczycie światowych list zameldowała się 4 kwietnia 2022 roku. Wówczas w roli liderki zastąpiła Ashleigh Barty, ponieważ Australijka niespodziewanie zakończyła karierę. Prowadzenie Polki utrzymywało się przez 75 tygodni. 11 września 2023 roku przeskoczyła ją jej największa rywalka - Aryna Sabalenka (2. WTA).  

Zobacz wideo Iga Świątek pokazała zdjęcie z El Clasico

Świątek dostała prezent. "Żółta, włochata rzecz"

Białorusinka tylko osiem tygodni cieszyła się prowadzeniem. Polka wróciła na szczyt w listopadzie. Stało się tak po wygranej turnieju w Cancun. Łącznie lideruje światowym listom już przez 100 tygodni. To właśnie z tej okazji otrzymała niespodziewany prezent od organizatorów Madrid Open 2024. O wszystkim poinformowała za pośrednictwom mediów społecznościowych. 

"Ta żółta włochata rzecz zesłana została przez tenisowych bogów, aby pogratulować ci stu tygodni, w roli pierwszej rakiety na świecie. Dalej twórz historię, wierzymy w Ciebie. JAZDA" - zdjęcie maskotki opatrzonej takim opisem opublikowała w relacji na swoim profilu na Instagramie.

Przypomnijmy, że Polka walczy w kolejnym turnieju z cyklu WTA 1000. Tym razem rywalizacja toczy się na kortach w Madrycie. Bez problemów udało jej się przebrnąć przez pierwszą przeszkodę, którą była Chinka Xiyu Wang (52. WTA). 

Teraz poprzeczka zdaje się być ustawiona nieco wyżej. W kolejnym spotkaniu zmierzy się bowiem z Rumunką Soraną Cirsteą (30. WTA). Mimo wszystko to Polka jest zdecydowaną faworytką tego pojedynku, jak i całego turnieju. Ma zresztą na nim coś do udowodnienia. Przypomnijmy, że przed rokiem w Madrycie dotarła do finału, gdzie musiała uznać wyższość Aryny Sabalenki.

Więcej o: