25-letnia Rosjanka Anna Kalinska (25. WTA) pod koniec lutego tego roku sprawiła dwie sensacje. Na prestiżowym turnieju WTA 1000 na kortach twardych w Dubaju najpierw w ćwierćfinale pokonała obecnie trzecią rakietę światowego rankingu - Amerykankę Coco Gauff 2:6, 6:4, 6:2, a potem w półfinale okazała się lepsza od najlepszej tenisistki świata - Igi Świątek, zwyciężając 6:4, 6:4.
Od pokonania Igi Świątek, Anna Kalinska spisuje się bardzo słabo. Już w Dubaju przegrała finał z Włoszką Jasmine Paolini (13. WTA) 6:4, 5:7, 5:7. Z tą samą zawodniczką odpadła już w trzeciej rundzie Indian Wells, potem poddała mecz czwartej rundy w Miami z Greczynką Marią Sakkari (6. WTA), a w Stuttgarcie sensacyjnie uległa w kwalifikacjach doświadczonej, 36-letniej Włoszce Sarze Errani (100. WTA) 6:7, 6:3, 2:6.
Teraz Kalinska, mistrzyni juniorskiego Australian Open 2016 w grze podwójnej dziewcząt, szukała przełamania w prestiżowym turnieju WTA 1000 na kortach ziemnych w Madrycie. Rosjanka w II rundzie (w pierwszej miała wolny los) zmierzyła się z kwalifikantką, debiutantką w tym turnieju, zaledwie 18-letnią nadzieją czeskiego tenisa - Sarą Bejlek (136. WTA), która w poprzedniej rundzie wyeliminowała inną Rosjankę - Annę Blinkową (45. WTA). Kalinska była zdecydowaną faworytką - obie zawodniczki dzieli aż 111 miejsc w rankingu WTA.
Rosjanka znów jednak zawiodła. W pierwszym secie od stanu 1:1 przegrała pięć gemów z rzędu. W drugiej partii prowadziła 4:2, ale od tego momentu przegrała cztery gemy z rzędu i cały mecz w godzinę, 21 minut 1:6, 4:6. Rosjanka wygrała tylko 48 proc. punktów po pierwszym serwisie, a rywalka 64 proc.
Bejlek w III rundzie zmierzy się z 19-letnią Amerykanką Ashlyn Krueger (70. WTA).
- Kolejna czeska nadzieja. Patrząc na młode pokolenie Czeszek, wyróżnia ją to, że ma najsłabsze warunki fizyczne. Próżno szukać nie tylko w Czechach, ale całej Europie tenisistek, które stanowią o sile kobiecego tenisa, a nie mają nawet 160 cm wzrostu. Udaje jej się świetnie nadrabiać braki natury fizycznej innymi elementami. Szybko biega, stosuje wiele kombinacyjnych rozwiązań, miesza grę. Dodatkowym atutem jest fakt, że gra lewą ręką. Wiele tenisistek nie radzi sobie z różnorodnością, jaką ma w swoim arsenale Sara. Najłatwiej te atuty wyeksponować na kortach ziemnych. Chciałbym zobaczyć w przyszłości mecz: Bejlek – Chwalińska. Zapewniam, że każdy fan kombinacyjnej gry byłby usatysfakcjonowany - pisał o Bejlek portal "Tenis by Dawid"
Czeszka wszystkie tytuły zdobyła na kortach ziemnych. Najcenniejszy - w listopadzie ubiegłego roku, zwyciężając w WTA 125 w Chile.
Głośno o zawodniczce oraz jej tacie zrobiło się po kwalifikacjach US Open 2022. - Sara Bejlek awansowała po raz pierwszy w karierze do wielkoszlemowego US Open. Duży sukces, ale nie obyło się bez kontrowersji. Kibice i internauci zwrócili uwagę na, ich zdaniem, kontrowersyjne zachowanie ojca tenisistki. Ten po wygranej pocałował nastolatkę w usta i kilkakrotnie klepnął w pośladki. - Nasi czytelnicy uważają, że świat zwariował - mówią nam czescy dziennikarze. - To się już nie powtórzy - przekonuje sama tenisistka.- pisał wtedy Dominik Senkowski, dziennikarz Sport.pl.