Nie Aryna Sabalenka, a Jelena Rybakina jest w tym momencie najgroźniejszą rywalką Igi Świątek na szczycie światowego tenisa. I świadczy o tym nie tylko zwycięstwo reprezentantki Kazachstanu z Polką w niedawnym turnieju w Stuttgarcie. 24-letnia tenisistka jest w życiowej formie, która pozwala jej osiągać sukcesy, jakich kobiecy tenis nie widział od 12 lat.
Kilka dni temu Jelena Rybakina (WTA 4.) pokonała w półfinale turnieju w Stuttgarcie światową jedynkę Igę Świątek 6:3, 4:6, 6:3. To był kolejny dowód na to, że w tym momencie tenisistka reprezentująca Kazachstan wyrosła na najgroźniejszą rywalkę dla Polki.
I nie chodzi tylko o ten pojedynczy mecz, czy bilans bezpośrednich spotkań ze Świątek, który jest korzystny dla Rybakiny w stosunku 4-2. Urodzona w Moskwie zawodniczka notuje fantastyczny początek roku. Nie skończył się jeszcze kwiecień, a doszła już do pięciu finałów WTA w tym sezonie.