W poniedziałek Iga Świątek (1. WTA) rozpoczęła 100. tydzień jako liderka rankingu WTA. To dziewiąty wynik w klasyfikacji wszech czasów. Tym samym Polka ściga ósmą Justine Henin, która na pierwszym miejscu spędziła w sumie 117 tygodni. Jednocześnie w oficjalnym notowaniu światowego zestawienia Świątek ma ponad 2500 punktów więcej od drugiej Aryny Sabalenki (2. WTA).
Białorusinka może stracić pozycję wiceliderki. Obecnie ma niespełna 600 punktów więcej od trzeciej Coco Gauff w poniedziałkowym notowaniu. Jednak w zestawianiu live Sabalenka spadła już na trzecie miejsce, co jest konsekwencją odjęcia punktów za ubiegłoroczny turniej WTA 1000 w Madrycie. Wtedy wygrała w finale z Igą Świątek.
Sabalenka jest więc pod presją i w aktualizowanym każdego dnia notowaniu ma 6858 punktów, co zepchnęło ją na trzecie miejsce. Gauff, która rok temu odpadła w trzeciej rundzie w Madrycie, ma ich 7203 punkt i jest na drugim miejscu. Iga Świątek niezmiennie jest pierwsza (9920 pkt).
To oczywiście sytuacja na teraz. Sabalenka może poprawić swoją grę i obronić drugie miejsce w kolejnym notowaniu. Jednak, żeby tak się stało, to musi dojść minimum do finału w Madrycie i najlepiej go wygrać. W innym przypadku spadnie na trzecie miejsce. W najgorszym przypadku może to być nawet czwarta pozycja, jeśli odpadłaby na wczesnym etapie turnieju, a wygrałaby go Jelena Rybakina (4. WTA).
Po odpadnięciu w półfinale w Stuttgarcie Iga Świątek w stolicy Hiszpanii może liczyć na wolny los w pierwszej rundzie. W drugiej zagra z Chinką Xiyu Wang (54. WTA) lub Rumunką Aną Bogdan (64. WTA). Z potencjalnych przeciwniczek w III rundzie najbardziej wymagającą wydaje się Sorana Cirstea (29. WTA), z którą Świątek nigdy nie przegrała.